Jump to content

Na lodzie


Bruum
 Share

Recommended Posts

Witam szanowne grono pickup-owiczów. Mam pytanie-jak się sprawuje Ram a ogólniej duuże auto na bardzo śliskiej nawierzchni? Pokrótce wyjaśnię skąd moje wątpliwości.

Dotąd jeżdżę "plaskaczami". Od tylnego napędu przez przedni po quattro. Tylny napęd wiadomo-zerwanie przyczepności, chwila zawachania i pejzarz. Oczywiście mowa o naprawdę trudnych warunkach. Możliwa taka sytuacja zarówno na zakręcie jak i na prostej. Przedni napęd-na prostej bezproblemowo, na zakręcie może poprowadzić na zwiedzanie krajobrazu, ale nie ma tendencji do powodowania obrotu więc łatwiej to wyprowadzić. Quattro-bajka. Oczywiście i tu trzeba uważać, ale jest to dużo stabilniejsze, siła napędowa rozkłada się na dwa razy więcej kół więc na każdym jest o połowę mniejsza czyli znacznie zredukowana jest tendencja do zrywania przyczepności. Wracając do Ram-a. Osobiście biorę pod uwagę wyłącznie 4X4. Ale niestety, jak wyczytałem już tu na forum, Ram nie ma międzyosiowego mechanizmu różnicowego, co w terenie jest zaletą ale na szosie już nie. W czasie jazdy po łuku koła przednie pokonują dłuższą drogę niż tylne i dlatego przy braku dyfra międzyosiowego pojawiają się siły dążące do wyrównania tych prędkości. Na suchum asfalcie siły te są tak duże, że potrafią niszczyć mechanizmy przeniesienia napędu, więc taka jazda jest w instrukcjach surowo wykluczana. Natomiast na śliskiej nawierzchni już nie, bo tutaj któreś koło po prostu dozna uślizgu i nastąpi kompensacja. Ok-mechanizmów nie zniszczy, ale na zakręcie zamiast czterech kół przenoszących siłę odśrodkową, czyli trzymających auto na szosie, mam wtedy trzy co teoretycznie moze skutkować zwiększoną tendencją do zwiedzania przydrożnych melioracji. Czy tak jest w istocie chcę zapytać ludzi, którzy już niejeden lód pokonali pickupem. Poza tym , jak się w takich okolicznościach przyrody spisuje automatyczna skrzynia? W ręcznej można wcisnąć sprzęgło, żeby napęd nie dawał żadnej siły na koła i cała przyczepność "poszła" na wyprowadzenie z oberka, jak jest w przypadku automatu?

Karawaningowe Bractwo Podróżnicze

www.karawanier.pl

Delikatny szmer Cumminsa

Link to comment
Share on other sites

Jesteś z Siedlec więc warunki masz podobne do moich. Ja nawet po białym nie zapinam napędów, no chyba, że nie mogę ruszyć pod górkę. Oczywiście wykluczam całkowicie zakup w Polsce kastrata, ale Ram jest dość przewidywalny na śniegu i masz czas na reakcję, powiem szczerze, że nawet jak Cię rzuci na boczek to jest on na tyle długi, że odbywa się to o wiele wolniej niż np. w Vitarze. Po białym trzeba rzeczywiście pamiętać, że promień skrętu się wydłuża, ale ja osobiście widzę więcej zalet w napędach Rama niż wad Przed zakupem też miałem zagadkę jak można było zrobić napęd 4x4 bez możliwości jazdy po czarnym, a dziś bardzo doceniam to rozwiązanie i zadaje sobie pytanie po co chciałem mieć napęd AWD do jazdy po czarnym. Dzięki rozwiązaniu napędów w Ramie masz naprawde dzielny samochód w terenie i komfortowe auto na asfalt.

Skrzynia nie przeszkadza w jeździe.

Dodge Ram 2500 Van 99' 318 cui

Link to comment
Share on other sites

Jak nie będziesz po śliskim zap...lał, to i bać się nie ma czego. Wiadomo, że lepiej mieć 4x4 niż nie mieć. Ale strach ma wielkie oczy, i jeśli rozsądek triumfuje, to i rowów zwiedzać nie trzeba. Przed zakupem byłem przygotowany (przez lekturę forum) na wielkie mecyje i jazdę bokiem na każdym zakręcie. W praktyce wystarczy na białym zapiąć 4x4, i to dla świętego spokoju, a na czarnym i szarym wystarczy trochę pomyśleć, i upuścić nieco ciśnienia... ;) :mrgreen:

"Ptaki i zwierzaki pod drzewami stały,

jak do nich strzelano - umierały..."

 

"zrobiłem" != "zleciłem"

 

--

http://i190.photobucket.com/albums/z155/Madcatw/WhereIHideMostofMyMoney3.jpg

Link to comment
Share on other sites

zgadzam sie przedmowcami...ja osobiscie zapinam 4naped jak jest bloto posniegowe, snieg poprostu slisko a musze cos szybko wyprzedzic(czyli skorzystac z kickdowna), wtedy mam pewnosc ze dupa nie zacznie tanczyc(bo jest bardzo lekka),albo zeby na stoku zaparkowac tam gdzie nikt nie da rady wjechac :). Ale tak na czarnym asfalcie only RWD i jest naprawde bardzo latwy w wyprowadzeniu z równowagi ale i latwy w kontroli :), bardzo przewidywalny

Chevrolet Camaro IROC-Z - Fbody Klub Polska

Dodge Ram 1500 Hemi 4x4 Laramie

Chevrolet Camaro SS :> SSman

Link to comment
Share on other sites

tu masz co sie dzieje z autem z takim napedem na lodzie jak troszke przesadzisz... http://www.youtube.com/watch?v=HYeqmswRyls

 

No to ładnie poszedłeś... I 4x4 miałeś włączony?! Jazda z aż tak lekkim tyłem to jednak nie przelewki. A na marginesie - czy F150 ma ESP? Teoretycznie powinno sporo pomóc w takiej sytuacji. No i pozostaje jeszcze kwestia opon...

No replacement for displacement

Link to comment
Share on other sites

  • Administrators

Bruum jak szukasz ramika III generacji i chcesz mieć minimium bezpieczeństwa w przypadku poślizgu to szukaj rocznika 2008 z esp i kontrolą trakcji.

 

napewno mojego ramika nie dałbym osobie która nigdy nim nie jeżdziła, ponad 300 KM na tylnej osi to bardzo niebezpieczne narzędzie jazdy.

 

 

Pamiętam że jak zaczynałem jazde swoim ramikiem, to musiałem sie nauczyć muskać pedał gazu w złych warunkach atmosferycznych, bo inaczej kończyło się to uślizgiem tylnej osi.

 

co prawda nie było to nic niemiłego czy niebezpiecznego :-P

Link to comment
Share on other sites

Witam i dziekuję za wszystkie odpowiedzi!

Właśnie po obejżeniu filmu od kolegi MKmario powstało moje pytanie.

Z tylnym napędem na bardzo śliskiej nawierzchni to wielka ostrożność potrzebna. A w aucie o dużej mocy i lekkiej d.. szczególnie. Dlatego pytam, czy nie zaobserwowaliście wynoszenia z zaketów przy 4x4 zapiętym jak zaczyna padać śnieg np. Najłatwiej o niespodziankę jak się szybko zmieniają warunki.

 

 

Skrzynia nie przeszkadza w jeździe.

:-D

Fakt, zwykle się nawet przydaje ;-)

Przy zwykłej skrzyni sprzęgło, przy automacie można na N w biegu wyrzucać?

Karawaningowe Bractwo Podróżnicze

www.karawanier.pl

Delikatny szmer Cumminsa

Link to comment
Share on other sites

Jak to po co? Żeby "uwolnić" koła, które w czasie uślizgu przyspieszyły i np tył sobie chce wyprzedzać. Rozłączenie napędu sprzęgłem pozwala kołom zsynchronizować swą prędkość z prędkością "uciekania" drogi i ułatwia odzyskanie przyczepności. Zarówno napędzanie kół silnikiem jak i chamowanie uniemożliwia powyższe.

Karawaningowe Bractwo Podróżnicze

www.karawanier.pl

Delikatny szmer Cumminsa

Link to comment
Share on other sites

Ech, tak czytam ten wątek od początku i nie wiem, czy śmiać się, czy płakać...

Takich rzeczy to powinni na kursie prawa jazdy uczyć! Oraz jazdy czymś innym niż wózek na zakupy (Yaris czy Punto, a teraz mają być Fabie...). Tak się robi w cywilizowanych krajach (np. Skandynawia).

A ponieważ u nas tego nie uczą to - z całym szacunkiem dla tych co mają problemy z jazdą po śliskim - zamiast teoretyzować, zapisujemy się na kursy doszkalające w modnych ostatnio szkołach jazdy albo znajdujemy odpowiednio duży plac i uczymy się reakcji swojego samochodu na śliskim! Nie bójcie się ślizgać w bezpiecznych miejscach. To potem zaprocentuje na drodze ;-)

 

A w kwestii teorii:

Primo:

N w automacie da się oczywiście wrzucić podczas jazdy ale nie powinno się jeździć w ten sposób. Są różnice w ciśnieniu oleju podczas pracy na N, a na D. Jeśli samochód stoi na N wszystko jest ok ale podczas jazdy skrzynia jest "napędzana" od tyłu przez koła i wtedy nie jest to dla niej zbyt zdrowe na dłuższą metę.

Secundo:

Wbrew pozorom łatwiej opanować w poślizgu samochód nadsterowny (czyli taki, który zarzuca tyłem), niż podsterowny (czyli taki, który wyjeżdża z zakrętu przodem). W wypadku nadsterowności z reguły wystarcza bowiem ujęcie gazu i lekka kontra kierownicą, zaś w przypadku podsterowności bezwzględnie zdejmujemy nogę z gazu, odkręcamy nieco kierownicę i... modlimy się, żeby przednie koła złapały przyczepność. Nic więcej nie można zrobić! Oczywiście, niektórzy powiedzą, że można pomóc sobie ręcznym. Owszem ale w sytuacji zaskoczenia poślizgiem jest już na to najczęściej za późno i zaciągnięcie ręcznego poskutkuje opuszczeniem drogi bokiem, a nie przodem. Poza tym w większości naszych fur ręczny jest... nożny ;-)

Nie wciskamy sprzęgła! To mit! Wciśnięcie sprzęgła powoduje utratę jakiejkolwiek kontroli nad samochodem, a czasem podczas poślizgu zamiast hamulca trzeba użyć gazu!

 

Nasze samochody z lekkim tyłem, ciężkim przodem i dużą mocą najczęściej mają tendencję do wykazywania obu chrakterystyk prowadzenia. Jeśli przesadzimy na zakręcie z prędkością - będą podsterowne i wyjadą z zakrętu przodem. Jeśli przesadzimy na łuku z gazem - staną się nadsterowne i zarzucą tyłem. Jednocześnie dzięki swoim gabarytom (głownie długości i masie) są dość przewidywalne i przy odrobinie zdrowego rozsądku łatwo nad nimi zapanować i mieć fun z jazdy. Dlatego polecam trening, trening i jeszcze raz trening!

Miłej zabawy! ;-)

Full Size Bronco, V8 351 cui, Eddie Bauer - jest:)

Dwa litry?? Dwa litry to może mieć karton po mleku...

Link to comment
Share on other sites

Nie wciskamy sprzęgła! To mit!

 

Zgodze sie z Toba w 1111 % znam ten motyw z autopsji

 

Oczywiscie to byl jeden z pierwszych moich wypadopwa za kierownica i nie bede ukrtywal ze jeszcze bez prawka :-) na sliskiej lekko mokrej drodze zarzucilo mi tylem i w panice wcisnelem sprzedlo po sekundzie bylem w rowie

 

Jak se to tylko przypomne od razu micha sie smieje z glupoty :-) ale tak to jest jaksie nie ma doswiadczenia

 

takie jest tez moje zdanie

 

TRENING TRENING i jeszcze raz TRENING nie bac sie tylniego napedu bo wedlug mnie jest lepszy od przedniego bardziej przewidywalny :-) i do kontrolowania

RAM 1500 `04 5,7 HEMI MAGNUM

BLUE SKY :-)

www.biderman.pl

Nigdy nie kłóć się z głupcem, bo ludzie mogą nie dostrzec różnicy

Link to comment
Share on other sites

Witam

Tak sledzę ten watek od poczatku i zastanawiam się czy coś przegapiłem ucząc sie jezdzić i myśle ze dzisiaj bym juz nie wytrzymał i jednak zabrał bym głos. Zrobił to wcześńiej JAPACZ za co Mu serdecznie dziękuję bo troszkę sie napisał. Trzeba jednak szybko reagowac na takie bzdury bo reszta mniej doswiadczona czyta i jeszcze niedaj Boże wprowadzi w życie rozłączanie napędu podczas poslizgu NIE MA WTEDY ŻADNEJ KONTROLI NAD POJAZDEM, co prawda jeśli nie ma zadnej wprawy ani nie posiada wiedzy na ten temat to też mu nic nie da, równiedobrze może przekręcic stacyjkę i niech sie dzieje co chce.

Dlatego zalecane jest co roku jak zaczyna pruszyc śnieżek wjechac na jakis plac i sprawdzic jak sie zachowuje nasz samochód, żadna teoria nie zastąpi praktyki.

Pozdrawiam

Tritrans

Nie możesz zatrzymać żadnego dnia , ale możesz go nie stracić !!!

 

Ford kuga 2,0 '15

Opel vivaro 2,0 '11

Link to comment
Share on other sites

I nic nie zastąpi porządnego i przyjemnego śmigania bokami :):) na placyku i w trasie :).

 

BTW: po co się gdzieś tak spieszyć i wyprzedzać na pełnej pycie w drętwych warunkach nigdy tego nie rozumiałem wole się doturlać spokojnie niż myśleć czy wyprowadzę auto z poślizgu czy nie czy systemy mi w tym pomogą czy nie tak naprawdę jakie to ma znaczenie w skali całego życia czy gdzieś się dojedzie 30 minut później czy wcześniej . W wielu przypadkach żadnego znaczenia to nie ma ale wększość kierowców zwyczajnie się irytuje i myśli " co ja mam takie mocne auto i mam się tak wolno turlać za jakimś sztruclem " i wtedy pedał do dechy i ogień bo się jakieś durne instynkty włączają które przyćmiewają racjonalne myślenie .

 

A najciekawsze jest to ze zazwyczaj " powsinoga" doturliwuje się w te same punkty o podobnym czasie :):)

 

amen

 

kazanie poprowadził brat " jaber " :):):)

Dodge PowerRam W200 318cu 1976 :) ( -----Horn Terror------ ) .

Link to comment
Share on other sites

Wbrew pozorom łatwiej opanować w poślizgu samochód nadsterowny (czyli taki, który zarzuca tyłem), niż podsterowny (czyli taki, który wyjeżdża z zakrętu przodem). W wypadku nadsterowności z reguły wystarcza bowiem ujęcie gazu i lekka kontra kierownicą, zaś w przypadku podsterowności bezwzględnie zdejmujemy nogę z gazu, odkręcamy nieco kierownicę i... modlimy się, żeby przednie koła złapały przyczepność.

 

Przyznam szczerze, że nie jestem do końca przekonany. Nie chcę pisać, że nie masz racji, bo nauczony już jestem, że od tego typu stwierdzeń rozpoczynają się internetowe batalie :-)

 

Teraz do meritum - a chodzi mi o podsterowność i co można zrobić lecąc ze skręconymi kołami na wprost przez zakręt. Rzeczywiście jest mniej możliwości wsparcia się niż przy tylnym napędzie, ale czy jednak nie będzie tak, że nie powinno się odpuszczać gazu do końca? Wydaje mi się, że odpuszczając gaz sprawiamy, że przód sobie przysiada, co na lodzie specjalnie nie pomoże, bo nadal lecimy z niekręcącymi się kołami na wprost. Kiedy jednak przednie koła dostaną trochę mocy, to mają szansę nas w jakiś tam sposób przekręcić - przeciągnąć w stronę, w którą są skręcone. Mówię o delikatnym trzymaniu, a nie deptaniu, bo to nie pomoże.

 

Podejrzewam, że wszyscy wiemy, co się dzieje z samochodem bez ABS'u, który ma skręcone koła i wciśnięty hamulec - idzie zupełnie na wprost, bo jak koła się nie kręcą, to równie dobrze można by je zastąpić płozami.

 

Nie wiem jednak do końca jak zachowają się koła, które nie dostają mocy, a są skręcone i podłoże wykazuje się brakiem przyczepności. Myślę jednak, że jest mała szansa, że ją nagle złapią po odpuszczeniu gazu. Na plus idzie to, że odpuszczając gaz zwalniamy, ale chyba nie będzie to miało aż tak dużego znaczenia. Niech ktoś zrobi test na maksymalnie skręconych kołach (z 4x4) - rozpędzi się do 20 i sprawdzi jak to wszystko pójdzie z lekkim gazem, a później bez, ja na razie nie mam lodu pod domem, więc się nie podejmuję :-). No, tyle a propos moich wątpliwości.

 

Peace,

temat jest ciekawy. To tak mi się nasunęło, bo pamiętam, jak kiedyś ojciec mnie pouczył, że w zakręcie nie powinno się odpuszczać gazu, bo można śmignąć na wprost (przynajmniej w przypadku 4x4). A miało to miejsce w zimie, właśnie po tym, jak poszedłem na wprost (byłem początkujący z samochodem w ogóle - ale sytuację pamiętam dobrze :-)).

No replacement for displacement

Link to comment
Share on other sites

BTW: po co się gdzieś tak spieszyć i wyprzedzać na pełnej pycie w drętwych warunkach nigdy tego nie rozumiałem wole się doturlać spokojnie niż myśleć czy wyprowadzę auto z poślizgu czy nie czy systemy mi w tym pomogą czy nie tak naprawdę jakie to ma znaczenie w skali całego życia czy gdzieś się dojedzie 30 minut później czy wcześniej . W wielu przypadkach żadnego znaczenia to nie ma ale wększość kierowców zwyczajnie się irytuje i myśli " co ja mam takie mocne auto i mam się tak wolno turlać za jakimś sztruclem " i wtedy pedał do dechy i ogień bo się jakieś durne instynkty włączają które przyćmiewają racjonalne myślenie .

 

A najciekawsze jest to ze zazwyczaj " powsinoga" doturliwuje się w te same punkty o podobnym czasie :):)

Mądrze powiedziane, ale do takiego podejscia trzeba dojrzeć...

Dodge Ram 2500 Van 99' 318 cui

Link to comment
Share on other sites

Niejasno napisałem: "chodzi mi o podsterowność i co można zrobić lecąc ze skręconymi kołami na wprost przez zakręt. Rzeczywiście jest mniej możliwości wsparcia się niż przy tylnym napędzie, ale czy jednak nie będzie tak, że nie powinno się odpuszczać gazu do końca?". Chodziło mi o 4x4, niepotrzebnie napisałem o tym tylnym napędzie. Tu tylko tyle, że tylny daje większą możliwość manewru niż przedni. Który jest lepszy, to już nie oceniam, bo ciężko byłoby to zebrać do kupy.

 

Przy przednim napędzie rzeczywiście - odpuścić gazu. Podsterowność to poślizg przedniej osi, czyli odejmując gazu, koła powinny dostosować się do prędkości jazdy i być może jakoś się wyjdzie. Do tego to, co napisał MKmario - nie dokręcać kierownicą, co jest trudne, bo automatycznie chciałoby się "bardziej skręcić" :-).

 

Ale wracając do tej podsterowności z 4x4, to jak powinno się reagować? Może ktoś przechodził jakieś kursy bezpiecznej jazdy? :-)

No replacement for displacement

Link to comment
Share on other sites

Jak się nie psewrucis to się nie naucys. Ja na krajowej 7-mce zaliczyłem 180st od razu drugiego dnia po zakupie, bo przesadziłem z gazem, ale nie taki diabeł straszny jak go malują tylko trzeba pamiętać, że to nie polonez i wciskanie gazu w deszczowe dni w podłogę skutkuje uślizgiem , a nie przyspieszeniem. No i musze dodać, że jak ja kupiłem Rama to nie byłem jeszcze na tym forum i nikt mi o tym nie powiedział...

Dodge Ram 2500 Van 99' 318 cui

Link to comment
Share on other sites

Kiedys jechalem Busem z napedem na przod i byl sobie zakret nie dosc ze zle wyprofilowany to jeszcze oblodzony no i jadac nie predko skrecilem kola zamierzac pokonac zakret lagodnym lukiem niestety autko pojechalo prosto, prosto w plot :-) i uwiezcie nie bylo czasu ani na reczny ani na nic nawet odpuszczenie dodani gazu (pompowanie)nic nie pomoglo to byl moment i sruu w slupek :-) Pozniej uczylem sie na przednim napedzie wchodzic w poslizg z hamulcem noznym fajny efekt jak przy tylnim napedzie z tym ze szybciej wychodzil z poslizgu.

W rami gaz tylko muskam a to dlatego :-) ze primo szkoda mi paliwa :lol: :-) secundo wiem ze powyzej 2500 obrotow budzi sie besta :shock: :-) ktora trudno okielznac :lol:

RAM 1500 `04 5,7 HEMI MAGNUM

BLUE SKY :-)

www.biderman.pl

Nigdy nie kłóć się z głupcem, bo ludzie mogą nie dostrzec różnicy

Link to comment
Share on other sites

Guest Anonymous

Moim zdaniem rada jest prosta. Jak jest ślisko, śnieżek popada, to ćwiczyć i ćwiczyć. Nie dość, że to przyjemne to jeszcze daje wymierne efekty. Oczywiście nie zachęcam nikogo do ćwiczenia poślizgów w ruchu ulicznym ! ;-) .

BTW. Na zaśnieżonych ulicach mam włączony 4x4 przez cały czas. Jeśli ktoś lubi często zapinać przód to od razu zalecam kupno heavy duty, który wytrzyma o wiele więcej niż półtonówka.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.