Jump to content

2007 Dodge RAM 1500 5,7L animalx


animalx
 Share

Recommended Posts

Nie wiedziałem, czy temat zamieścić w powitalni, czy tutaj, ale po opisie działu stwierdziłem, że to dobre miejsce. Długo się do tego zabierałem. Chciałbym tutaj opisać całą moją przygodę z Dodgem od poszukiwań, zakupu, poprzez szereg napraw, które doprowadziły go do stanu użytkowalności no i moje małe ulepszenia.

 

Dzisiaj zaczynam od mojej najnowszej modyfikacji - wydechu. Za resztę zabiorę się myślę w tym tygodniu, a trochę tego jest.

 

Do rzeczy. Z oryginału usunięta pierwsza puszka wydechu, w to miejsce wskoczyła przepustnica 3" (zakupiona na www.fmic.pl). Jeździłem z tym pół roku. Na zamkniętej cisza, jak w serii, na otwartej już lepiej. Na zewnątrz bez szału, co prawda słychać gulgot, ale z racji, że przepustnica znajdowała się pod kabiną, dźwięk nie był najlepszy. Natomiast w środku było za głośno. O ile pracowało 8 cylindrów, było jeszcze ok, ale gdy MDS zaczął działać, to była prawdziwa masakra. Zdecydowałem się na poprowadzenie rur do końca. W tym samym sklepie zakupiłem 5 metrów rur + 6 kolanek 90stopni (3" 76mm, stal nierdzewna). Teraz jest bajka. Dźwięk mięsisty, mocny, a w kabinie o wiele ciszej (kolega ma oryginalny wydech Magnaflow i w środku jest tak samo głośno jak u mnie, natomiast na zewnątrz szału nie ma). Oczywiście na zamkniętym bez zmian w stosunku do serii.

Co do kosztów +/-: 1mb rury: 75zł, 1 kolano 45zł, opaska V-band 120zł, przepustnica 599zł, spawanie i montaż 700zł.

 

 

2007 Dodge RAM 1500 5.7 HEMI Big Horn Edition

Link to comment
Share on other sites

1. Zakup.

Celowałem w 2006-2009 5.7 w wersji Laramie kolor czarny/szary. Nie było. Nie chciałem sprowadzać nic z USA, bo kurs dolara był kosmiczny (i dalej jest). Zszedłem na ziemię, obniżyłem budżet (50tys), ale po obejrzeniu kilku kopara mi opadła. Same szroty. Znowu podniosłem budżet. Kupiłem to co kupiłem, trudno. Wiedziałem, że to nie był ideał, ale na dzień dzisiejszy grubo bym się zastanowił nad zakupem.

Drugi dzień. Kolega pracuje w warsztacie, zaproponował mi, żebym przyjechał na stację, zobaczyć auto. Szału nie było, łącznik do wymiany, spocony reduktor, to wszystko. Trzeba było zrobić. Zawożę do mojego mechanika.

 

2. Pierwsza naprawa. Po wymianie uszczelniacza na reduktorze wyciek znowu się pojawił. Okazało się, że reduktor miał mikroskopijne pęknięcie na długości 5cm. Zaspawane, nowe uszczelniacze przód/tył, nie cieknie, działa. Łączniki został wymienione (od razu dwa, groszowe sprawy), do tego prawa przednia piasta (luzy na łożysku). Tutaj zaczęły się eliminacje wibracji. Nie napisałem jeszcze, że podczas jazdy powyżej 150km/h w środku wyczuwalne byłby wibracje. Bardzo wyczuwalne i głośne - tak jak po najechaniu na linię na autostradzie. Pierwsza myśl - opony. Później myślałem, że to przez tą zajechaną piastę. Po wymianie to samo. Dałem sobie spokój.

Przy pierwszym serwisie wstawiona została także przepustnica wydechu. Auto w końcu chodziło po męsku.

Zdecydowałem się wymienić wszystkie oleje i filtry (silnik, skrzynia, reduktor, mosty). Po tym, jak właściciel powiedział mi, że leje się tylko 5w30 castrola, stwierdziłem, że nie ma zielonego pojęcia o tym co i jak. Oleje, dodatki do LSD, wszystko oryginał MOPAR.

Odebrałem auto. Po 3 dniach policja zabrała mi dowód rejestracyjny - powód: zamiast świateł stopu, świeciły mi cofania. Nie wiedziałem o tym wcześniej, a nie wpadłem na to, dlaczego jak hamowałem przy cofaniu, to robiło się za mną tak jasno :) Z powrotem na warsztat.

Po wyjechaniu od mechanika (minął może tydzień) zaczął się problem ze światłami przednimi. Mijania świeciło jak chciało, albo jedno, albo dwa, po mrugnięciu kilka razy długimi naprawiało się, ale przestawało działać jedno długie. W międzyczasie kupiłem sobie żarówki LED, bo oryginalne halogeny dość słabo świeciły, a w lampy były przerobione na soczewkowe z BiXenona, więc no problem ze ślepieniem innych. Świeci to o wiele lepiej od zwykłych żarówek, a dioda jest wielkości główki od szpilki. Tymczasowo połączyłem te LEDy szeregowo jedna pod drugą, żeby móc bezproblemowo jeździć. LEDy 2x20W, więc spoko.

2007 Dodge RAM 1500 5.7 HEMI Big Horn Edition

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Hmmm

Kolego efekt Super .... opisz co dokładnie kupiłeś podaj namiary na sklep - chyba że otwierasz

manufakturę i bedziesz sprzedawał od razu gotowca do wklejenia w Dodga.

 

Oczywiście prosze o to jeśli to nie tajemnica...

Pozdr.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.


×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.