Jump to content

Wzrost spalania w F-150


Zorro2
 Share

Recommended Posts

Siema. Witam wszystkich, to mój pierwszy post.

 

Od 2006 roku jestem posiadaczem F-150 HD 2004r. 5400.

W tym roku zauważyłem w zimę istotny wzrost spalania mniej więcej o 20% ( piszę o benzynie). Czy to możliwe, że jest to wyniki mrozów ?? Szczególnie duże spalanie jest podczas rozruchu i przez pierwsze 5 minut, potem wraca do normy.

 

Od pół roku czasami silnik dziwnie się zachowuje w przedziale obrotów 1800 -2000. Strasznie waha się wskazówka. Nie wiem czy to może mieć wpływ na wzrost spalania bo taki objaw miałem już wcześniej mimo, iż spalenie było w normie.

 

Innych przyczyn nie zauważyłem -

- olej wymieniany

- ciśnienie w kołach sprawdzam systematycznie.

 

Help :-)

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 43
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Dzięki Jaber, ale mnie to nie pocieszyło :-) !!! Myślałem, że uda się jakoś tego uniknąć. Jeszcze doprecyzuje - że te 20% wzrostu spalania dotyczyć ogólnej średniej na 500 km przejechanych. Trochę bije po kieszeni :-). Od startu to na komputerze przez pierwsze 5 minut to licznik średniej spalania mam wrażenie że czasami przewija się razem z każdym kolejnym przejechanym kilometrem. To też jest normalne ? W zimowej jeździe nie ma zbyt dużego doświadczenia. W latach zimy 2006 do 2008 samochód stał w ciepłym garażu, w kolejną zimy byłem na południu eurpy i dopiero na przełomie 2010/11 moja efka zażyła powrotu epoki lodowcowej a ja szoku ze wzrostem spalania.

Link to comment
Share on other sites

Siema. Witam wszystkich, to mój pierwszy post.

 

Od 2006 roku jestem posiadaczem F-150 HD 2004r. 5400.

Witamy, i jak możesz to zamieść nawet takie samo powitanie w dziale Powitalnia, bo tam się witamy. Życzę miłej lektury. ;-)

Dodge Ram 2500 Van 99' 318 cui

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...
Temperatura silnika OK. Filtr zmieniałem w 2009 w grudniu (15 tys temu).

W 2009 to trochę dawno, chociaż stosunkowo niewiele przejechałeś. Na puszce filtra powinieneś mieć wskaźnik zużycia (a właściwie wskaźnik przepustowości filtra - działa trochę jak ten w odkurzaczu :-) ), sprawdź jego wskazanie, a najlepiej otwórz puszkę i sprawdź organoleptycznie stan samego filtra. 15kkm to niewiele ale wszystko zależy od warunków eksploatacji. U nas syfu na drogach nie brakuje, a niedrożny filtr powoduje, że coraz mocniej wciskasz gaz i... rosną rachunki na stacji benzynowej ;-)

Full Size Bronco, V8 351 cui, Eddie Bauer - jest:)

Dwa litry?? Dwa litry to może mieć karton po mleku...

Link to comment
Share on other sites

a moze cos ze swiecami ??

Trosze czke malo km przejechal przez tyle czasu i wnioskuje ze niewielkie km robi moze po prosu swieczki sie zestarzaly ??

RAM 1500 `04 5,7 HEMI MAGNUM

BLUE SKY :-)

www.biderman.pl

Nigdy nie kłóć się z głupcem, bo ludzie mogą nie dostrzec różnicy

Link to comment
Share on other sites

a moze cos ze swiecami ??

Trosze czke malo km przejechal przez tyle czasu i wnioskuje ze niewielkie km robi moze po prosu swieczki sie zestarzaly ??

Knoty trzeba przyciąć :kasztan:

Full Size Bronco, V8 351 cui, Eddie Bauer - jest:)

Dwa litry?? Dwa litry to może mieć karton po mleku...

Link to comment
Share on other sites

a moze cos ze swiecami ??

Trosze czke malo km przejechal przez tyle czasu i wnioskuje ze niewielkie km robi moze po prosu swieczki sie zestarzaly ??

Knoty trzeba przyciąć :kasztan:

 

 

cos w tym stylu :raca:

RAM 1500 `04 5,7 HEMI MAGNUM

BLUE SKY :-)

www.biderman.pl

Nigdy nie kłóć się z głupcem, bo ludzie mogą nie dostrzec różnicy

Link to comment
Share on other sites

a najlepiej otwórz puszkę i sprawdź organoleptycznie stan samego filtra. 15kkm to niewiele

Jak dla mnie 15000 km to graniczny moment na wymianę, powyżej 15kkm nie zmieniony filtr powietrza to już barbarzyństwo. Filtry to bardzo ważna rzecz.

Dodge Ram 2500 Van 99' 318 cui

Link to comment
Share on other sites

Filtr jak pisałem zmieniłem ale zobaczę w jakim jest stanie.

 

[ Dodano: 2011-03-04, 13:40 ]

A tak w ogóle to się ociepliło i nie zauważyłem aby spalanie się poprawiło. Jest katastrofa. kiedyś po mieście spokojnie 17-18 litórw maks średnio, teraz nie schodzi poniżej 22. Kurde może coś go blokuje jakieś osi, wygląda tak jakby ciągnął za sobą przyczepę :-(

Link to comment
Share on other sites

hmm jesli wpadla do cylindra to wspolczuje , zalezy jak dlugo chodzil na ukruszonej swiecy i czy silnik chodzil, mozna miec takie cos jak maja lekarze nie pamietam jak to sie nazywa ale wsadzasz w dziure i widzisz co w trawie piszczy ;-) i wiadomo z grubsza co i jak

 

[ Dodano: 2011-03-04, 13:56 ]

moze reczny masz zaciagniety?? znaczy sie ty go odpusicles ale on nie odszedl od bebna i jedziesz na recznym, moze masz szczeki zablokowane zastane i nie odchodza okladziny od tarczy powodow moze byc duzo a przyczyna tylko jedna AUTA SA PO TO ZEBY JEZDZILY ;-) to juz stwierdzilem organoleptycznie ;-) ze jak auto stoi to sie psuje szybciej niz jak jezdzi regularnie

RAM 1500 `04 5,7 HEMI MAGNUM

BLUE SKY :-)

www.biderman.pl

Nigdy nie kłóć się z głupcem, bo ludzie mogą nie dostrzec różnicy

Link to comment
Share on other sites

Filtr jak pisałem zmieniłem ale zobaczę w jakim jest stanie.

 

[ Dodano: 2011-03-04, 13:40 ]

A tak w ogóle to się ociepliło i nie zauważyłem aby spalanie się poprawiło. Jest katastrofa. kiedyś po mieście spokojnie 17-18 litrów maks średnio, teraz nie schodzi poniżej 22. Kurde może coś go blokuje jakieś osi, wygląda tak jakby ciągnął za sobą przyczepę :-(

Wymiana filtra na pewno nie zaszkodzi ;-) Ale skoro czujesz, że coś "jest inaczej" to można co nieco posprawdzać. Zacząłbym od podniesienia samochodu i sprawdzenia czy każde z kół kręci się swobodnie i nie stawia jakichś oporów (przy sprawdzaniu tyłu skrzynia oczywiście na N, a auto może być z uruchomionym silnikiem - wał będzie stawiał mniejsze opory).

To może być dobry trop, bo w samochodach, które mają w okolicach 300 kucy przy normalnej eksploatacji człowiek nie zauważa jakichś drobnych oporów, bo po prostu wciska gaz nieco głębiej i auto jedzie jak jechało :-) Rezultat znów jest widoczny dopiero pod dystrybutorem, podobnie jak w wypadku "lekko" niedrożnego filtra ;-)

Full Size Bronco, V8 351 cui, Eddie Bauer - jest:)

Dwa litry?? Dwa litry to może mieć karton po mleku...

Link to comment
Share on other sites

dzięki. Jak masz jakieś rady jeszcze to bardzo proszę. Niestety nie udało mi się dotychczas trafić do serwisu który by wykazywał entuzjazm do mechaniki. Przeważnie wykazują entuzjazm tylko kiedy mają mi coś sprzedać, jak trzeba pogrzebać przy samochodzie i posprawdzać to brak pomysłów.

Link to comment
Share on other sites

Zacznij od sprawdzenia tych najprostszych rzeczy, które nie będą nic Cię kosztować. Do filtra bez problemu dostaniesz się sam. Koła też od biedy można sprawdzić na podwórku, choć oczywiście znacznie szybciej byłoby na jakimś podnośniku. Jak wyeliminujesz opory toczenia i niedrożny filtr jako przyczynę wzrostu zużycia paliwa to się będziemy zastanawiać dalej ;-)

Full Size Bronco, V8 351 cui, Eddie Bauer - jest:)

Dwa litry?? Dwa litry to może mieć karton po mleku...

Link to comment
Share on other sites

Okazało się, że hamulec ręczny w czasie mrozów przymarzł do bębna i jak ruszałem to go ciągnąłem zapiętego i ostatecznie szczęki się rozpadły zupełnie wewnątrz. Mechanik doradzał aby w ogóle nie korzystać z ręcznego zimą.

Link to comment
Share on other sites

hehe jak to dobrze mieć pozrywane linki od ręcznego i w GMC i w Tahoe przez parę lat śmigałem bez ręcznego i sprzedałem bez ręcznego nigdy nie był mi potrzebny :):).

 

A przynajmniej nie miał szans przymarznąć :).

Dodge PowerRam W200 318cu 1976 :) ( -----Horn Terror------ ) .

Link to comment
Share on other sites

Okazało się, że hamulec ręczny w czasie mrozów przymarzł do bębna i jak ruszałem to go ciągnąłem zapiętego i ostatecznie szczęki się rozpadły zupełnie wewnątrz.

Czasem człowiek szuka nie wiadomo czego, a okazuje się, że przyczyną problemów są rzeczy banalne... ;-) Rozumiem, że pomogło sprawdzenie oporów toczenia? :mrgreen:

Mechanik doradzał aby w ogóle nie korzystać z ręcznego zimą.

Hmmm... rada nieco kontrowersyjna, pewnie mechanik był starej daty ;-) Owszem, jak nie jesteś pewny ręcznego (nożnego) i przez cały rok go nie używałeś to zimą na pewno pojawią się problemy. Ale jeśli wszystko jest sprawne i regularnie przeglądane to nie ma prawa nic się dziać! Hamulec pomocniczy nie jest tylko na suche lato. Jeśli teraz mechanik zrobi Ci porządnie hamulce (czyszczenie, wymiana szczęk, wymiana lub konserwacja linek) to następnej zimy będziesz mógł go śmiało używać. No chyba, że bawisz się w off-road i przy -25 pokonujesz półmetrowe brody. Wtedy wszystko, nawet nowe zamarza :-) Ale przy takich zabawach powinno się hamulce (i nie tylko) rozbierać i czyścić po każdej wycieczce w teren... ;-)

Full Size Bronco, V8 351 cui, Eddie Bauer - jest:)

Dwa litry?? Dwa litry to może mieć karton po mleku...

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.



×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.