Jump to content

Pytanie o forda f250


frompoland
 Share

Recommended Posts

Witam,

jak wspomniałem w przywitaniu chcę kupić forda f250.

Mam na oku ten model:

http://otomoto.pl/ford-f250-6-0-v8-turbo-diesel-C8946050.html

 

mogę się od was dowiedzieć czegoś więcej na jego temat?

jak z silnikiem, czy asb daje radę.

Dodam, że auto ma być wołem roboczym na wsi (zamiast małego ciągniczka typu ursus c330).

Czekam na wasze opinie...

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 51
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Chłopaki na forum mówią, że 6.0 PSD jest dość awaryjny i jest problem z jego naprawianiem. W jakiej kwocie zamyka się budżet ?

 

zwróciłem uwagę na to, że tak piszą aczkolwiek nie wiem skąd te opinie bo nad ranem na forum nie znalazłem nikogo kto by opisywał problem jakikolwiek z tym motorem...

 

Budżet jaki mam to do 40 tys PLN. zależy mi na samochodzie z "krótką" kabina (może być 2 osobowa) i jak najdłuższej pace. No i chciałbym żeby miał koni minimum 300.

Jak widać wymagania są tylko pieniężnie kiepsko stoję.

Link to comment
Share on other sites

ja sie tam na pickupach nie znam tak jak szerokie grono na forum, ale na chlopski rozum, biorac cel przenaczenia auta, bralbym starsza generacje forda badz dodga, moze byc diesel ale ograniczony z elektryka do kopulki i palca i nie na pompowtryskiwaczach(jak takie byly)

Chevrolet Camaro IROC-Z - Fbody Klub Polska

Dodge Ram 1500 Hemi 4x4 Laramie

Chevrolet Camaro SS :> SSman

Link to comment
Share on other sites

A dlaczego Ford ?

 

A jakiś sentyment do fordów i dostęp do oryginalnych części za naprawdę "śmieszne" pieniążki.

Nie musi być Ford

 

Też za bardzo się nie znam na pickupach ale chyba poszukałbym jakiegoś Cumminsa II gen. Ale niech Ci doradzą Ci co się bardziej znają.

Kiedyś '05 Dodge RAM 1500 Hemi, Laramie.

Obecnie...Krajsler Grand Wojadżer :D

http://kamar-tech.pl/

Link to comment
Share on other sites

znalazłem jeszcze coś takiego:

 

http://otomoto.pl/ford-f250-super-duty-4x4-oryginal-100-C15835063.html

 

może jest ktoś z okolicy Wocławka?

 

EDIT:

 

chyba że naprawdę się zadłużę u rodzinki i sprawie sobie takiego potwora:

 

http://moto.allegro.pl/ford-f-350-v8-heavy-duty-4x4-7-6-diesel-i1312014522.html

 

błagam pomóżcie

Link to comment
Share on other sites

Guest Anonymous

Na wstępie powiem tak. Nie ogarniam tematu jakim cudem u nas w Matrixie (w Polsce) te samochody są tańsze niż w USA i to na dodatek biorąc pod uwagę fakt, że za oceanem samochody są na prawdę teńsze. Ludzie kupują za takie grosze samochody a potem opinia o amerykańskich furach jest taka, że się psują i awaryjne itd

 

Ja osobiście nie kupiłbym Super Duty PSD z rocznika ok 2000-2002 za mniej niż 20.000$ . Czyli przeliczając wszytkie koszta wychodzi na jakieś 90.000zł. Samochód z trochę większym przebiegiem ok 200tyś mil (ale w dobrym stanie technicznym) z kiepskim wyposażeniem i zmęczony pracą będzie nie tańszy niż 15.000$. Najdroższe Fordy SD z tych roczników potrafią kosztować 30.000$. A za 10.000$ to są złomy.

 

Roczniki 2003 wzyż sobie odpuść . Wszystkie silniki po 7.3 PSD są raczej dla "bogatych" ;) i lubiącech naprawy. Sczególnie 6.0 jest awaryjny. Oczywiście to nie jest awaryjność na poziomie niemieckich bubli TDI, ale w razie jakiejkolwiek awarii będą straszne problemy, tym bardziej, że to nie zabawka na przejażdżki a fura do pracy na wsi.

 

Co do 3500 (na bliźniakach) to spokojnie polecam gdyż na wsi wszędzie się zmieścisz bez najmniejszego problemu.

 

Reasumując jeśli nie masz tych 50tyś zł to daruj sobie Forda SD i nie polecam kupowania u nas w Polsce gdzie za każdym rogiem czai się złodziej i oszust. Pomyśl nad Ramem jest trochę tańszy a Cummins z tamtych lat to najbardziej niezawodny i napotężniejszy diesel. I generalnie z takim budżetem szukaj roczników ok 95-00. Jeśli ma być to wół roboczy to potrzebujesz auto w idaalnym stanie technicznym (przebieg i zużycie "powierzchowne" jest mniej ważne).

 

Szukaj na www.autotrader.com i nie bój się przebiegów i roczników ... to na parwdę baaardzo żywotne samochody. To nie Polska... najlepszym wykładnikiem stanu auta jest jego cena.

 

Nie sugeruj się mocą bo starszego pickupa bez problemowo i szybko można wyposażyć w odpowiednie podzespoły które dadzą Ci tyle ile potrzebujesz (nawet i 700KM/2000Nm) ... to Ameryka kolego!!! ;-) królestwo wielkich możliwosći i prawdziwego tuningu . Poza tym do twoich zastosowań to nie moc jest ważna a moment, a tym silnikom momentu nie brakuje i to nawet seryjnie.

Link to comment
Share on other sites

bullterrier,

 

dlaczego są tańsze? podejrzewam że i tak brak chętnych na te auta a co do piero w cenie usa.

Jakby się trafił fajny RAM to bym wzią tylko mam wrażenie że RAMy 1500 mają krótką pakę a mnie zależy na jak największej. Masz rację że ma to być wół roboczy a nie samochód na pokaz... chwilowo mam 9ha ziemi ale lada moment dokupuje kolejne 8-9 i na tym nie koniec...

Mam straszliwą ochotę na tego f350 (żonie też się podoba) tylko nie wiem na co zwrócić uwagę jak pojade po niego, może jakieś podpowiedzi? czy traktować go przy oględzinach jak zwykłego sedana?

Link to comment
Share on other sites

Guest Anonymous
dlaczego są tańsze?
Szczerze mówiąc nie wiem, taka specyfika naszego rynku. Może dla tego że u nas sprowadza się same złomy i mami klienta niską ceną (?)

 

Do pracy na wsi bierz pod uwagę raczej tylko wersje Heavy Duty , czyli F250/350 RAM 2500/3500 Silverado 2500/3500 Są o wiele mocniejszy i bardziej pancerne... ale też i droższe. Co do długości paki to standardowo wszystkie pickupy występują z krótką i długą skrzynią niezależnie od wersji masowej. Półtonówki też są spotykane z długimi pakami.

 

Ciężko tak jednoznacznie powiedzieć na co zwrócić uwagę. Skomplikowana sprawa, naprawdę. Można przeoczyć naprawdę wiele kwesti, ogólnie trzeba podejść nie jak do osobówki tylko jak do terenówki i ciężarówki. Dla czego nie chcesz kupić w USA? Cena dolara jest z dnia na dzień coraz lepsza a tam jest bez porównania lepiej kupić. Ja bym się bał kupować w naszym pogańskim kraju taki samochód (ba...jakikolwiek samochód).

 

Uważaj co kupujesz bo jak sie wbijesz na minę to nie wygrzebiesz się łatwo i tanio z kłopotów i dodatkowo licz się z tym, że takiego samochodu nie sprzedasz łatwo i szybko, więc lepiej wlicz w koszta to, że będzie to samochód na dożywocie.

Link to comment
Share on other sites

Pickup to auto farmera ale jednak nie traktor... Żadnen tak naprawdę Ursusa Ci nie zastąpi. No chyba, że trochę nam przybliżysz, co będziesz robić na tych hektarach :-)

 

Wracając do ogłoszeń, które podałeś:

Ten pierwszy to 2WD. Koledzy zaraz zaczną go wyzywać od kastratów :-) Ja tam do "osiek" nic nie mam, tym nie mniej w warunkach "wiejskich" 4x4 dość często się przydaje, więc choćby z tego względu bym go sobie odpuścił... BTW ten egzemplarz wisi na otomoto już dość długo.

Ten drugi... Piękny :-) Taki mi się marzy... Półtorej kabiny, 4x4, silnik 7.3 PSD. Trochę może straszyć przebieg (prawie 300kkm), chociaż, jeśli stan układu napędowego jest adekwatny do opisu i zdjęć to nie jest to jakiś dramat. Trzeba by obejrzeć na żywo i ocenić. Może się nawet wybiorę bo prawdopodobnie polecę przez Wocławek w przyszłym tygodniu, a też mi się podoba, choć na razie jest poza zasięgiem niestety... Z resztą cena moim zdaniem też nie jest specjalnie atrakcyjna.

Trzeciego (tego na bliźniakach) nie będę opisywać, bo (choć zapewne koledzy zaraz zaprotestują) uważam, że dually w naszych warunkach jest mimo wszystko zajeb... eee... bardzo niepraktyczny.

 

A co do trwałości i typowych usterek to - owszem - można (i trzeba) kierować się opinią z za oceanu ale generalnie Fordy SD nie są częstym zjawiskiem w naszym kraju i tak naprawdę każdy egzemplarz trzeba by rozpatrywać indywidualnie.

Full Size Bronco, V8 351 cui, Eddie Bauer - jest:)

Dwa litry?? Dwa litry to może mieć karton po mleku...

Link to comment
Share on other sites

Już piszę czym będę się zajmował, otóż otwieram duże gospodarstwo agroturystyczne (mini zoo + staw łowiecki). Auto byłoby potrzebne na początku do budowy domu + agroturystyki, później miałoby służyć do rozwożenia żywności zwierzętom jak coś wyhoduje i będę chciał sprzedać to mam czym zawieść i ogólnie do przewożenia wszystkiego co tam wejdzie a samochód da rade kręcić kołami

Link to comment
Share on other sites

Guest Anonymous
Trzeciego (tego na bliźniakach) nie będę opisywać, bo (choć zapewne koledzy zaraz zaprotestują) uważam, że dually w naszych warunkach jest mimo wszystko zajeb... eee... bardzo niepraktyczny.
Zgadza się, ale na wsi jest dużo miejsca. Wiem to z autopsji.
Nie tyle boje sie kupić w usa co martwie sie o te wszystkie odprawy
Nie ma czym się martwić to tylko formalności i od tego są ogencje celne by im zapłacić a oni wszystko za Ciebie załatwią. Poza tym masz nas - forumowiczów. Wielu z nas sprowadzało swoja samochody zza wody i w razie czego służymy pomocą zarówno teoretyczną jak i praktyczną.

 

Ten drugi Ford (2 link) wart jest moim zdaniem obejżenia.

Link to comment
Share on other sites

Guest Anonymous

Pierwsza zasada - nigdy nie napalaj się na żaden konkretny egzemplarz ! Pojedź, sprawdź , ale "na chłodno" bez podniecania nię.

Moim zdaniem przebieg jest za mały i cena zbyt niska, ale zobaczyć zawsze warto, może się okazać że jest ok. Ja po prostu z zasady nie ufam temu co w polskich ogłoszeniach i nie uwerzę za nic w świecie że ten Ford to stan "100% idealny". A jak już ktoś pisze "stan igła" to z góry wiadomo, że to motoryzacyjny cwaniaczek , bo oni używaja takiego slangu :pala:

Link to comment
Share on other sites

Wójek Dobra Rada mówi: Nigdy nie jedź na oględziny z pieniędzmi, to Cię zmusi do ochłonięcia, bo nawet na zadatek nie będziesz miał, podejmiesz wtedy bardziej trafną decyzję następnego dnia. To nie szmelcwagen. Nie kupuje się go spośród tysięcy, a i sprzedać nie jest łatwo, więc decyzja musi być rozważna. Jak masz czas to sprowadź z US, mniejsze ryzyko niż u naszych rodaków, którzy sprzedają same igły. Polska to kraj cudów i aut bezwypadkowych, a przebieg bez względu na wiek i przeznaczenie nigdy nie przekracza 180000 km. Żenada. W US za to się siedzi w pierdlu, a u nas to dozwolone. :-/

Dodge Ram 2500 Van 99' 318 cui

Link to comment
Share on other sites

Guest Anonymous
serwisowany u autoryzowanego dilera - taaaaaa... ;-)

Mario, trzeba było od razu koledze powiedzieć, że takie coś jak autoryzowany serwis amerykańskiego forda praktycznie nie istnieje i nie ma nawet takiego w którym potrafią serwisować eFa a już tym bardziej SD . Trzeba szukać po prostu dobrych szpeców od samochodów amerykańskich bo w ASO pracują przeważnie idioci i tumany :-/

 

Jak Ci się tak bardzo podoba to kupuj na bliźniakach (3500)... a jak będzie za duży to odepniesz boczne panela burtowe i założysz normalne koła . W RAMie można tak zrobić więc w zakładam, że w Fordzie też.

 

Pogrzeb na forum trochę bo już nie raz zostało napisane na co zwracać uwagę przy kupnie takiego samochodu. Nie ma to większego znaczenia czy to Dodge czy Ford czy Chevy.

Link to comment
Share on other sites

Słuchajcie to f350 o którym mowa (czarne) wisi w necie już długo długo.....

Jak szukałem pickupa w kwietniu już było.... I dalej jest, więc mimo wszystko coś długo je sprzedają.... A cena przecie też n ie najgorsza....

BYŁ: DODGE RAM 1500

4,7 V8 2005

Link to comment
Share on other sites

Słuchajcie to f350 o którym mowa (czarne) wisi w necie już długo długo.....

Jak szukałem pickupa w kwietniu już było.... I dalej jest, więc mimo wszystko coś długo je sprzedają.... A cena przecie też n ie najgorsza....

Bo tak właśnie sprzedaje się takie auta, baardzo długo :mrgreen:

Smoderator :mrgreen:

 

"... jak go nie zgaszę, to nie zatankuje do pełna..."

no replacement for displacement

 

nima pałerstrołka jest wanna kółkach ?

 

Masz dżipa jesteś... :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Guest Anonymous
Słuchajcie to f350 o którym mowa (czarne) wisi w necie już długo długo.....

Jak szukałem pickupa w kwietniu już było.... I dalej jest, więc mimo wszystko coś długo je sprzedają.... A cena przecie też n ie najgorsza....

 

Szczerze mówiąc nie dziwi mnie to wcale a wcale. Na ogłoszeniach są dwa Ramy V10 i wiszą już od 2 lat .

Nic dziwnego że każdy normalny człowiek woli sprowadzić z cywilizowanego kraju jeśli jest oczywiście odpowiednio uświadomiony. Np Drug kupił w Polsce, ale założę się, że gdyby kupował wtedy mając taką wiedzę i świadomość jak dziś to też sprowadzałby zza wody. Pomimo, że Druga wózek nie cierpi na żadne dolegliwości, okazało się że ma cofany licznik.... kurrrr.a...pogański kraj, pogańskie obyczaje :-/

Link to comment
Share on other sites

Ja kupiłem w Polsce, bo dolar zaczął iść do góry, a to był czas, że $$ były po 2 zł. Kupiłem swojego za 50000 i po dwóch latach wart jest tyle samo. Jak bym zaczął wtedy sprowadzać to kupiłbym drożej w US niż w Polsce, bo to wynikało ze skoku kursu $$. Ogladałem kilka Ramów. Szukałem 2004-2006 czarny Laramie Hemi, a jest SLT srebrny Hemi i nie żałuję, bo nie sprawia mi żadnych problemów, a że wyposażenie jest słabe to już inna sprawa. Tak to właśnie w Polsce wygląda, że nie zawsze znajdziesz w tych autach wszystko to co sobie wymarzyłeś. Ja postawiłem na stan, a zrezygnowałem z koloru i wyposażenia.

Dodge Ram 2500 Van 99' 318 cui

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.



×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.