Jump to content

Ekologia?


drug
 Share

Recommended Posts

Zawsze mnie zastanawiało co jest bardziej ekologiczne, skóra naturalna z hodowlanej świni, czy sztuczna skóra? Jakoś argumenty o ekologów o barbarzyństwie stosowania skóry naturalnej do mnie nie docierają. Nie wszyscy ekolodzy to wegetarianie, więc mięsko na talerzu im nie przeszkadza. :-P Swoją drogą jakby wszyscy ludzie byli wegetarianinami to by nas świnie zjadły hehe. Ja lubie skórę na siedzeniach, mięso na talerzu i hektolitry spalin z naszych mastodontów. Jeszcze mocniej to polubiłem jak się ostatnio okazało, że człowiek nie ma żadnego wpływu na klimat, albo tak marginalny, że nikt tego nie zauważy, a ekolodzy to banda łobuzów wyłudzających pieniądze przy każdej większej inwestycji. Po wyłudzeniu kasy okazuje się, że ta sama inwestycja jest już ekologiczna. Nie toleruje tylko bezsensownego zaśmiecania lasów i dzikich niezorganizowanych wysypisk śmieci. :-x

Dodge Ram 2500 Van 99' 318 cui

Link to comment
Share on other sites

Tak zdaje sobie sprawe z tego, że ekologia to nie tylko skórzane siedzenia, ale poprostu śmieszą mnie niektóre organizacje ekologiczne, w których, aż roi się od skorumpowanych sku....synów którzy kryją się tylko pod hasłami które głoszą, ale cele mają zdecydowanie inne od głoszonej ideologii. Jestem zwolennikiem mówienia prawdy o ekologii, a nie naginanie tej prawdy do robienia pieniędzy przez gigantyczne koncerny czy małe organizacje ekologiczne. Obserwując ostatnie kilkanaście lat z tego tematu można stwierdzić, że większość przedsiębiorców i innych cwaniaków na naszym globie zauważyła, że ekologia może być gigantycznym interesem, niestety nie służy to samej ekologii. Ciężko jest już odróżnić intencje ludzi chcących coś zrobić dla ekologii od intencji ludzi którzy chcą na tym zarobić.

W sumie to o to mi chodziło.

Dodge Ram 2500 Van 99' 318 cui

Link to comment
Share on other sites

Guest Anonymous

NIestety tak też jest że aby zrobić coś ekologicznego czasem trzeba o wiele wiekszych nakładów materiałowych i energetycznych, a co za tym idzie ekologia staje sie walką hipokrytów. Niezłe OT zrobiło sie z tego tematu.

Link to comment
Share on other sites

Guest Anonymous
NIestety tak też jest że aby zrobić coś ekologicznego czasem trzeba o wiele wiekszych nakładów materiałowych i energetycznych, a co za tym idzie ekologia staje sie walką hipokrytów. Niezłe OT zrobiło sie z tego tematu.

 

Często tak jest. Tyle, że prawdziwych ekologów (tych świadomych i zdużą wiedzą) jest bardzo mało. Najczęsciej są to ludzi zmanipulowani przez politykę ludzi wykorzystujących ekologię do zarabiania pieniędzy. To ciężki temat bo wchodzą w grę ogromne projekty i ogromne budżety.

 

 

 

 

 

Ale generalnie mam w doopie emisję spalin mojego bombowca :-P

Link to comment
Share on other sites

Ale generalnie mam w doopie emisję spalin mojego bombowca

Ja też mam to w doopie, ale i wiele innych podobnych drobnych rzeczy. Nie segreguje śmieci. Dlaczego? No bo i po co, skoro firma która je odbiera nie przyjeżdża autem przystosowanym do segregowanych śmieci i wszystko prasuje w jednej komorze, ale worki do segregacji sprzedają za grubą kasę. Wszędzie kupa cwaniaków. Pie...dolę taką ekologię.

Dodge Ram 2500 Van 99' 318 cui

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...
No bo i po co, skoro firma która je odbiera nie przyjeżdża autem przystosowanym do segregowanych śmieci i wszystko prasuje w jednej komorze, ale worki do segregacji sprzedają za grubą kasę. Wszędzie kupa cwaniaków. Pie...dolę taką ekologię.

 

Nie do końca się z tym zgodzę.. to faktycznie może tak wyglądać ale nie musi tak być.

Otóż wiele firm odbierających odpady posiada sortownię, na której dokonuje się ostateczny podział odpadów i tylko część z tego co trafi do śmieciarki trafia potem na wysypisko, reszta poddawana jest recyclingowi. Jak Cię to tak gnębi to zapytaj firmę, która odbiera odpady czy maja sortownię czy to trafia prosto na wysypisko? Dziwi mnie trochę to, że jak piszesz pobierają opłatę za worki do selektywnej zbiórki odpadów.. umnie jest to za darmochę tzn. firma która odbiera odpady przy odbiorze podrzuca nowe worki.

 

Tak czy owak przypominam vademecum skauta :mrgreen:

 

Nie pamiętam od kiedy

Tak mnie nagle pokochał świat

Wyciągając wciąż z biedy

Całą masą bezcennych rad

Ciągle ktoś mnie poucza

Z różnych ambon i z różnych stron

Stale w uszach mi buczy

Jednostajny, piskliwy ton

 

 

Szanuj czas i pieniądz

Zęby myj, zbieraj złom

Dobry bądź dla zwierząt

One też kochać ciebie chcą

 

 

Noś garnitur w niedzielę

Nie rwij jabłek z nie swoich drzew

Bądź pokorny jak cielę

Wygrasz więcej, gdy myślisz mniej

 

 

Szanuj czas i pieniądz

Zęby myj, zbieraj złom

Dobry bądź dla zwierząt

One też kochać ciebie chcą

 

 

Nie ma dnia bez nauki od rana

Nie ma szansy ucieczki na aut

Trzeba łykać to masło maślane

Honorowo jak skaut

 

 

Ciągle gdzieś tam się biedzą

Zawsze chętni, by pianę bić

Tacy, co lepiej wiedzą

Jak wypada poprawnie żyć

 

 

Szanuj czas i pieniądz

Zęby myj, zbieraj złom

Dobry bądź dla zwierząt

One też kochać ciebie chcą

Dodge Ram'98 3500 HD CTD

 

czarno go widzę..

Link to comment
Share on other sites

Nie do końca się z tym zgodzę.. to faktycznie może tak wyglądać ale nie musi tak być.

Otóż wiele firm odbierających odpady posiada sortownię, na której dokonuje się ostateczny podział odpadów i tylko część z tego co trafi do śmieciarki trafia potem na wysypisko, reszta poddawana jest recyclingowi. Jak Cię to tak gnębi to zapytaj firmę, która odbiera odpady czy maja sortownię czy to trafia prosto na wysypisko? Dziwi mnie trochę to, że jak piszesz pobierają opłatę za worki do selektywnej zbiórki odpadów.. umnie jest to za darmochę tzn. firma która odbiera odpady przy odbiorze podrzuca nowe worki.

 

Wiesz, mnie to bardzo nie gnębi. Wiem, że mają sortownie. Nadal nie wiem po co mam sosrtować w domu skoro przyjeżdża auto z jednym zbiornikiem i prasą. Wszystko co wrzucą do środka jest gniecione w jedną masę. Worek do sortowania nic tu nie da. Worki do sortowania łącznie wszystkie trzy kosztują więcej niż jeden duży nie do sortowania. Kiedyś chociaż makulaturę odbierali za darmo, a teraz nawet za to muszę płacić, więc pomijając samozadowolenie z syzyfowej pracy na rzecz ekologii, jakie inne argumenty mogą w moim przypadku zachęcić mnie do sortowania? Jestem realistą i nie lubie wykonywać pracy, którą ktoś ma w doopie i ją niweczy. Może w innych miejscach w naszej Ojczyźnie jest inaczej, ale u nas w mojej gminie jest monopol jednej firmy, a jak pojawi się inna to od razu zasypywana jest kontrolami z U.G. Niestety widać ewidentnie zależność interesów firmy sprzątającej z U.G.

Cena za worek 100l na śmieci to 20zł. Trzy worki na sort to koszt 24zł, a pojemnosc 120l łącznie. Jeśli gmina ma w doopie ekologie to ja tymbardziej.

Dodge Ram 2500 Van 99' 318 cui

Link to comment
Share on other sites

Acha, fakt, że mam w doopie takie podejscie do ekologii jak u nas w gminie nie oznacza, że wywożę śmieci do lasu. Jestem wielkim przeciwnikiem takiego zachowania. Jedyne rzeczy jakie wyrzucę przez okno samochodu to są ogryzki z jabłej, skórka od banana, czy pestki śliwek, bo to są rzeczy które wyprodukowała natura i bardzo szybko je wchłonie spowrotem pobierając z nich jeszcze korzyści. Papierom McDonaldowym wywalanym przez okno mówię zdecydowane NIE!!! :-D

Dodge Ram 2500 Van 99' 318 cui

Link to comment
Share on other sites

Nikt nie mówił, że ekologia jest tania ale to co piszesz to już eko-terror :shock: normalnie rozbój w biały dzień.. nie ma co walczyć z wiatrakami przynajmniej nie samemu, mam to szczęście mieszkać w gminie gdzie te tematy są uporządkowane.

Poza tym sam pracuję w firmie recyclingowej i co nie co na te tematy wiem ale żeby zacząć przekonywać innych najpierw sam się musiałem przekonać.. oj długo to trwało i ciągle trwa bo nie wszystko można brać na chłopski rozum, wszak nie na wszystkim musimy się znać :mrgreen:

Dodge Ram'98 3500 HD CTD

 

czarno go widzę..

Link to comment
Share on other sites

bo nie wszystko można brać na chłopski rozum, wszak nie na wszystkim musimy się znać

Zgodzę się, że nie na wszystkim trzeba się znać, no to może mi wyjaśnisz jaki sens jest segregowania skoro i tak wszystko prasa w aucie gniecie i miesza? Przecież jak wrzuci te same śmieci niesegregowane to efekt będzie dokładnie taki sam. Uzasadnij cel segregowania śmieci w moim przypadku?

Nikt nie mówił, że ekologia jest tania

Uwierz mi, że ja już nawet nie myślę o kasie, bo w sumie u mnie koszty oddawania odpadów czy to segregowanych, czy też nie są podobne. Chodzi mi tyko, żeby moje starania nie szły na marne. Syzyf nie jest moim idolem.

Dodge Ram 2500 Van 99' 318 cui

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

u mnie ostatnio były nowe śmietniki do segregacji , ale po meczu zostały tylko kółka i spalony plastik no i ten na butelki z metalu , ale niestety polskie społeczeństwo nie jest gotowe na wyższy poziom cywilizacji , a udowodnię moja tezę zdarzeniem z przed 4 dni , sąsiad kupił córce auto , jakiegoś seata ale mniejsza z tym , przyjechał na austriackich blachach , zostawił na noc pod blokiem i rano na dachu były swastyki wyzwiska a na drzwiach wyryty gwoździem napis "RAUSS" . Nie wiem skąd ta nienawiść i złość do innych nacji , oraz dlaczego nie szanują mienia publicznego w Polsce chociażby , np co im przeszkadzają nowe ławki ? czy mury ? dla mnie to jest chore . :pala: :pala:

oo ale zmienilem temat :lol: ale chociaż sie wyżyłem

Harley-Davidson mt 350 1994

WFM M06 1957

Cadillac Seville 4.9 1992

Ford Capri 1,7 gt V4 1971

Ford F350 super Duty v10 6,8 2000

Link to comment
Share on other sites

  • 4 months later...

Tu muszę coś dopisać, bo się tym tematem trochę zajmuje.

 

Po pierwsze pamiętajcie, że pod hasłem ekologia kryją się zasadniczo dwie rzeczy:

1. Ochrona środowiska.

2. Ochrona przyrody.

Wbrew pozorom nie są tożsame. Podam przykład: elektrownie wiatrowe i wodne uważa się za ekologiczne źródło energii i promuje stawianie ich jako alternatywę dla elektrowni węglowych itp., żeby chronić środowisko (w rozumieniu czystego powietrza). Niestety chroniąc w ten sposób środowisko niszczymy przyrodę zaburzając poważnie dany ekosystem. Powstają też duże szkody w krajobrazie, często naturalnym krajobrazie, bo w takich miejscach najczęściej są lokalizowane tego typu inwestycje. Kto w tym wypadku jest ekologiem - ten co chce stawiać wiatraki czy ten, kto się im sprzeciwia?

 

Po drugie: w ekologii nie chodzi o to, żeby lew głaskał antylopę zamiast ją zjadać. To nie bajka. Chodzi za to o to, żeby na świecie ogólnie, ale też i w każdym zakątku istniały miejsca naturalne, wolne od bezpośredniej ingerencji człowieka. I wcale nie jest tak że ekolodzy - wielcy altuiści - robią to dla zwierząt. Robią to głównie dla siebie, bo człowiekowi też potrzebna jest wolna, nieskażona cywilizacją przesytrzeń i poczucie jedności z naturą.

 

Po trzecie: denerwuje mnie obiegowa opinia, że ludzie, którym podobają się duże auta 4x4 (np. pick-upy) są jednocześnie barbarzyńcami w odniesieniu do przyrody. Ja sam jestem np. zwolennikiem tworzenia nowych parków narodowych (choćby u mnie w regionie, czy też poszerzenia Białowieskiego PN), a jednocześnie podobają mi się pick-upy i chciałbym mieć takie auto. Nie oznacza to jednak, że jak będę je już miał, to zacznę wjeżdżać nim do lasu. Nie będę też lubił spalin wydobywających się z jego rury. Choć przyznam, że jest coś fascynującego w pracy silnika spalinowego.

 

Po czwarte: piszecie, że za okno wyrzucacie rzeczy, które się łatwo rozkładają. OK. Nie ma w tym nic złego. Mnie jednak bardziej ciekawi to, czy jeżdżąc swoimi "potworkami" umiecie uszanować miejsca, które powinny pozostać wolne od dźwięku silnika (nie ważne z jakiego pojazdu). U nas, w Europie Zach., jest już tak mało dzikich miejsc, że te które są trzeba zostawić w spokoju. Jak ktoś się chce wyszaleć w dzikim terenie, to powinien albo wynająć specjalny tor albo jechać za Ural. Tam ponoć nawet odpowiednik drogi krajowej potrafi być szutrową trasą z odcinkami, które wymagają od auta przystosowania przeprawowego.

 

Po piąte: w moim odczuciu segregacja odpadów, która zdominowała ten wątek to raczej marginalna kwestia w ekologii. Jest OK pod warunkiem, że istnieje solidne rozwiązanie systemowe, którego u nas niestety nie ma.

Kuter

Link to comment
Share on other sites

Guest Anonymous

A najważniejsze w tym wszystkim jest to, że ekologia dzieli sią na trzy części składowe. Tą prawdziwą ekologię, ekooszołomów i wielki biznes, który korzysta z ekologii i ekologów do zarabiania grubej kasy.

 

Jak ktoś się chce wyszaleć w dzikim terenie, to powinien albo wynająć specjalny tor albo jechać za Ural
Bez przesady. Oczywiście w całkowcie dzikim terenie się u nas nie jeździ, a do zabawy w offroad istnieje cała masa terenów. A na tor to sobie można quadem pojechać , albo motocyklem, albo samochodem takim jak eF Raptor. A offroad przeprawowy to nie tory.
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.