Jump to content

Po co Ram


maasser
 Share

Recommended Posts

jak w temacie, po co kupiliscie Rama, pytam sie z ciekawosci jako nowy uzytkownik;

ja kupilem bo w ten sposob zrealizowalem swoje 2 marzenia:

1. amerykaniec (od wielu lat marzylem o ameryce ale balem sie kupic i kupowalem auta "ekonomiczne", ktore jezdzily ale nie dawaly przezyc

2. pickup (od wielu lat obsewowalem pickupy i mowilem sobie, ze bede kiedys takiego mial) pamietam , ze hillux czy l200, wywieraly na mnie niesamowite wrazenie swoja wielkoscia jak jezdilem pizdzikami, taraz jak stoja kolo mnie przy Ramie to sa jak jakies popierdolki :-P. Moj znajmy spytal sie dlaczego pickup a nie Jeep czy np. spokrewniony Durango, a ja bo chcialem miec w Cz-wie namiastke Ameryki (to moje najwieksze marzenie przejechac sie od wschodniego do zachodniego wybrzeza motorem (kiedys) albo pickupem (obecnie) :-D.

Oprocz tego koniecznie automat ze skrzynia w kierownicy :-P (moze nie wszyscy podziela te opcje ale dla mnie + 10 do lansu :-D (zart, jezdzilem kiedys syrena bosto :-D)

tworzywa Sztuczne

www.aluplex.com.pl

 

 

Dodge Ram 1500 5,7 Hemi 4x4 2003

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 30
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Młody jesteś. Jeszcze Ci się odechce :kasztan:

 

Nikt z osób tutaj zarejestrowanych nie kupił Rama, bo był mu potrzebny, a jeśli tak twierdzi to znaczy, że nadal ma mega zajawkę na tą furę. Ja kupowałem Rama by mieć jajca jak arbuzy, a k...tas rósł mi za każdym razem jak siadałem za jego kierownicą jak nos pinokio gdy kłamał. To było w 2008r.

Dziś mam Tweetiego i mam radochę z jazdy dziadziusiem, ale faza na amerykańskie pickupy mi minęła. Znam ich wady, a jest ich sporo i kosztują nie mało. Oczywiście faza w 2008r była tak wielka, że nic mi nie przeszkadzało, a służył mi jako Peugeot Partner :-D . Ram był moim jedynym autem przez prawie 4 lata. Dziś z chęcią bym kupił Tundrę z silnikiem diesla, ale takiej nie ma, więc cały czas myślę o MegaCabie 2500 z silnikiem 5,9CTD z manualną skrzynią biegów. Teraz jednak byłby to trzeci samochód w rodzinie, a mam chęć na niego, bo amerykańskie fullsizy są doskonałe do ciągnięcia przyczep, a ja kilka razy w roku ciągnę swój kemping, więc przydałby mi się właśnie do tego.

Dodge Ram 2500 Van 99' 318 cui

Link to comment
Share on other sites

drug, zdziwilbys sie ile mam lat :-D , moze jestem starszy od Ciebie, ale nie pszeszkadza mi to jezdzic na jednym kole CBR-ka albo GSXR-em 1000 :-P, fakt, jak jezdze Ramem to mam kutasa dluzszego conajmniej o 5 cali :mrgreen:

nie ciagam przyczep, jezdze nim do pracy i czuje sie jak malo kto za kierownica w Cze-wie :mrgreen: :mrgreen:

kocham to aucisko i w przeciwienstwie do poprzednich bede nim jezdzil kilka lat a nie 3 miesiace :-)

tworzywa Sztuczne

www.aluplex.com.pl

 

 

Dodge Ram 1500 5,7 Hemi 4x4 2003

Link to comment
Share on other sites

Ja Rama kupilem bo zawsze chcialem miec Dodge pickup'a, a ze akurat zbieglo sie w czasie czy kupic busa do pracy czy tez Rama wybralem druga opcje. Faktycznie po uzytkowaniu przez 2 lata rama i przejechaniu blisko 150 tys km, faktycznie auto ma duzo zalet ale i rownie duzo wad heheh. Ale ja jako milosnik amerykanskiej motoryzajci(mam jeszcze dwa camaro) wad nie zauwazam, a zalety wyolbrzymiam. Dzisiaj bym sprzedal Rama i kupil amerykanskiego SUV'a albo nowego pickuka GMC badz Cheviego hehe. Z tej choroby sie nei da wyleczyc, jedynie mozna ja troche zpowolnic w rozwoju :>....a tak teraz to czytam to Drug ma racje, nie da się racjonalnie wytłumaczyć kupno takiego mastodonta :)

Chevrolet Camaro IROC-Z - Fbody Klub Polska

Dodge Ram 1500 Hemi 4x4 Laramie

Chevrolet Camaro SS :> SSman

Link to comment
Share on other sites

Ja mam dwa, bo jest kryzys. Gdyby nie było, to kupiłbym jeszcze 3500 na bliźniaku. Oczywiście Cummins, najpewniej w manualu, bo takiego jeszcze nie mam. W 2014, kryzys minie i kupię trzeciego.

 

To co napisałem wyżej wcale nie jest do końca żartem. Ci co mnie znają, mogą to potwierdzić. W każdym razie bez względu na to czy będzie kryzys czy nie, czy będzie koniec świata czy nie, czy fujara mi urośnie, czy nie, to i tak następny będzie jakiś Full Size.

http://shirehorsepoland.com/

 

Karawaningowe Bractwo Podróżnicze

www.karawanier.pl

 

 

Dodge Ram 1500 4,7 Magnum '03

Dodge Ram 2500 5,9 Cummins '02

LESLIE RS3L - Już straszy!!!

Link to comment
Share on other sites

U mnie była dość pokręcona logika. Najpierw miało być jakieś quattro powyżej 300 kucy, żeby między wysepkami, których teraz nas..ne na drogach, zdążyć powyprzedzać (na 70km/h w rządku w życiu się nie zgodzę). Ale popatrzyłem co się dzieje-wysepki, szykany, ograniczenia, videorejestratory, facet z prawem jazdy hurtowo stawia fotoradary-nie, nie będę karmił zgrai darmozjadów śmiejących się mi w twarz. Poza tym ile razy może udawać się ryzykowne wyprzedzanie-1000, 10000? A jak się nie uda to co-ciężarem być dla rodziny zamiast podporą? Co zrobić? Przerzucić się na drogi boczne, omijać zawyspowane i "obradarowane" "trasy szybkiego ruchu". Więc jakaś terenówka. Ale raczej słabowate się wydawały, 2,5 czy 3 litry na taką kupę żelastwa? Rozważałem landcruisera z 4,2 silnikiem. Ale wtedy przypomniało mi się takie zdarzenie:

 

"Było wczesne, pogodne jesienne popołudnie. Stałem przed domem i spojżałem w dal na początek ulicy. Pojawił się On , z daleka zagrał swą koncertową melodię bezpośredniego wtrysku do litrowej bez mała komory spalania. Gdy się zbliżył, nie omieszkałem zajżeć pod maskę-tam dopełnienie symfonii-rzędowa 6-ka, rzędowa pompa!, turbina jak wiadro-wszystko takie jak powinno być. Róznych można urzywać tu słów oprócz jednego-"mało". Słówko, którego odmianą podniecają się miłośnicy współczesnych różnej maści erzaców samochodu, mnie przyprawia o morską chorobę na stałym lądzie."

 

No i popłynąłem. Zauroczenie wróciło i popłynąłem. Dla mnie bomba. Jedynie apetyt na gnojówkę mogę mu zarzucić. Reszta miodzio.

Karawaningowe Bractwo Podróżnicze

www.karawanier.pl

Delikatny szmer Cumminsa

Link to comment
Share on other sites

...............miodzio.

 

tak trzymać :up:

 

swojego mam od poczatku 2007 , i jeszcze nigdy nie pomyslalem " dość "

owszem , byly momenty zwątpienia ( przy probach diagnozy usterki ;-) ) , ale to bylo tylko chwilowe , w dalszym ciagu , jezdzac nim , mam duzo radochy .. 8-)

dodge"caravan" :-) 1500/Hemi 04

Link to comment
Share on other sites

ja co prawda szukam dopiero, może nie koniecznie rama ale amerykańca. I jest mi potrzebny taki. żaden europejski pickup nie weźmie 2 ton na pakę. A jak zapakuje na europejczyka tonę, to spali tyle samo albo nawięcej niż poczciwy amerykancki dyzel ;-)

 

i do tego frajda z jazdy :)

Link to comment
Share on other sites

... I jest mi potrzebny taki. żaden europejski pickup nie weźmie 2 ton na pakę...

I żaden amerymerykański też. Przynajmniej nie w wersji 150/1500 czyli na naszą B kategorię. Mało tego - większość wersji (a na pewno wszystkie 4x4) 250/2500 również ma ładowność poniżej 2 ton. Dopiero ciężkie 350/3500 i wyższe (a i tak nie wszystkie) mają ładowność powyżej 4400 funtów. Przy DMC powyżej 5 ton...Natomiast faktem jest, że większość (zwłaszcza tych cięższych) może poszczycić się uciągiem znacznie większym od europejskich odpowiedników.

Panowie, ja wiem, że nasze samochody powodują wzrost naszego Ego ale nie ma im co przypisywać nadprzyrodzonych zdolności bo czasem życie może to brutalnie zweryfikować... ;-)

Full Size Bronco, V8 351 cui, Eddie Bauer - jest:)

Dwa litry?? Dwa litry to może mieć karton po mleku...

Link to comment
Share on other sites

Nie powinienem zajmować głosu bo rama nie mam, ale pare sztuk jakoś ostatnio robiliśmy i bardzo mi się spodobał :) chodzi mi o jego prostą konstrukcje jak z klocków lego :)

Biorąc pod uwagę jak upierdliwa jest jazda "małym" L200 po mieście nie wiem czy się zdecyduję na amerykana w przyszłości. Wogóle jak jeżdżę po Wro to wole wziąć firmową szkodę felicie pickup bo jest rewelacyjnie sprytna w ruchu miejskim :) a jeżeli nie wspomnę, że pali 5L dizla :D

Aczkolwiek ludzie nie liczą się z Tobą.. Masz małe auto, jesteś nikim.

L200 czuję się bezpiecznie i jak to dosłownie ujęliście kut..s rośnie zaraz po zajęciu miejsca za kierownicą (mi trochę mniej bo l200 to azjata :).

Jakiś czas temu dałem się przejechać sąsiadowi i stwierdził to samo, za kierownicą tego typu pojazdu czujesz się jak prawdziwy facet :) po czym kupił Alfe Romeo :D

www.natryskowe.com

European Size- Felicia Pickup

Azia Size- Mitsu L200

Full Size- odkładam do skarbonki :)

Link to comment
Share on other sites

I żaden amerymerykański też. Przynajmniej nie w wersji 150/1500 czyli na naszą B kategorię. Mało tego - większość wersji (a na pewno wszystkie 4x4) 250/2500 również ma ładowność poniżej 2 ton.

 

 

 

aż sprawdziłem specyfikacje, faktycznie, f250 i ram 2500 nie może 2ton zabrać. Chyba ktoś mnie oszukał albo krzywo spojrzałem. Ale tak czy siak weźmie porządną ciężka amrykacką cięzką TONĘ ;-)

 

 

 

Ale dobrze że już wiem, bo bym kupił 250tke zapakował dwie tony na pake i pojechał .....

Link to comment
Share on other sites

Panowie, ja wiem, że nasze samochody powodują wzrost naszego Ego ale nie ma im co przypisywać nadprzyrodzonych zdolności bo czasem życie może to brutalnie zweryfikować... ;-

 

I to jest to co powinno być mówione głośno. Ram to nie wywrotka i jego przeznaczeniem nie jest dźwiganie tylko ciągnięcie. Amerykanie od dźwigania mają inne auta lub przyczepy przystosowane do wszystkiego, bo i ich lokalne drogi są jak nasze autostrady, więc przyczepy naczepy itp są bardzo powszechne.

 

Ram ma tylko ok 650kg ładowności. Można władować więcej, ale przekraczając dopuszczalną ładowność siedzi na odbojach. Jest bardzo miękki.

Dodge Ram 2500 Van 99' 318 cui

Link to comment
Share on other sites

 

Nikt z osób tutaj zarejestrowanych nie kupił Rama, bo był mu potrzebny,

 

Ja kupiłem, szukałem vatowoza.

To, że akurat padło na RAM-a:

- japońckie pikapy eksponowały chore wyobrażenia cenowe swoich właścicieli

- bardziej chciałem mieć benzynowo-gazowego vatowoza niż zdechłego, wymęczonego diesla, praktycznie do remontu. Zresztą - 6 litrów na LPG jest tańsze w eksploatacji od zamordowanego 2,5 w turbodyzlu.

Szukałem pickupa 4x4 (warunek konieczny!) RAM znalazł się w kryteriach. Spodobało mi się, że jest to pochodna Chryslera (kupa części z Jeepa), spodobał mi się wygląd, podobało mi się, że ma dwa sztywne mosty, niezniszczalny silnik V8 starej, niezawodnej i młotkonaprawialnej generacji, pojemną budę wewnątrz, pojemną pakę na zewnątrz, rama jak u Stara, półtonowa ciężarówka bierze bez klęknięcia i problemu tonę ładunku, nawet półtorej... ;) I jedzie. I jeszcze daję się wyprzedzić jakiegoś zawalidrogę.

No i tak, istotnie. Nietuzinkowy wygląd, zdecydowanie wyróżniający się z tłumu japonsko-europejsko-nijakich rodzinnych, oszczędnych, poprawnych politycznie i ekonomicznie plastikowych jednorazówek 8-)

Wady też ma, ale nie ma rozwiązań idealnych.

 

a jeśli tak twierdzi to znaczy, że nadal ma mega zajawkę na tą furę. Ja kupowałem Rama by mieć jajca jak arbuzy, a k...tas rósł mi za każdym razem jak siadałem za jego kierownicą jak nos pinokio gdy kłamał. To było w 2008r.

 

No cóż. Każdy miał swoje powody i priorytety :-P :kasztan:

 

[ Dodano: 2012-12-17, 01:06 ]

Ram ma tylko ok 650kg ładowności. Można władować więcej, ale przekraczając dopuszczalną ładowność siedzi na odbojach. Jest bardzo miękki.

 

Zazwyczaj ładuję tonę paliwa, i wyjeżdżam z dziurawego placu, bez żadnego odboja. Chyba, ze na rzeczywiście fest dużej dziurze. Przy półtorej tony dalej nie siadł na gumach - niemniej jednak już było czuć granicę na mniejszych dziurach. Więc możliwości (nieoficjalne) ma całkiem niemałe.

"Ptaki i zwierzaki pod drzewami stały,

jak do nich strzelano - umierały..."

 

"zrobiłem" != "zleciłem"

 

--

http://i190.photobucket.com/albums/z155/Madcatw/WhereIHideMostofMyMoney3.jpg

Link to comment
Share on other sites

 

Nikt z osób tutaj zarejestrowanych nie kupił Rama, bo był mu potrzebny,

 

Ja kupiłem, szukałem vatowoza.

To, że akurat padło na RAM-a:

- japońckie pikapy eksponowały chore wyobrażenia cenowe swoich właścicieli

- bardziej chciałem mieć benzynowo-gazowego vatowoza niż zdechłego, wymęczonego diesla, praktycznie do remontu. Zresztą - 6 litrów na LPG jest tańsze w eksploatacji od zamordowanego 2,5 w turbodyzlu.

Szukałem pickupa 4x4 (warunek konieczny!) RAM znalazł się w kryteriach. Spodobało mi się, że jest to pochodna Chryslera (kupa części z Jeepa), spodobał mi się wygląd, podobało mi się, że ma dwa sztywne mosty, niezniszczalny silnik V8 starej, niezawodnej i młotkonaprawialnej generacji, pojemną budę wewnątrz, pojemną pakę na zewnątrz, rama jak u Stara, półtonowa ciężarówka bierze bez klęknięcia i problemu tonę ładunku, nawet półtorej... ;) I jedzie. I jeszcze daję się wyprzedzić jakiegoś zawalidrogę.

No i tak, istotnie. Nietuzinkowy wygląd, zdecydowanie wyróżniający się z tłumu japonsko-europejsko-nijakich rodzinnych, oszczędnych, poprawnych politycznie i ekonomicznie plastikowych jednorazówek 8-)

Wady też ma, ale nie ma rozwiązań idealnych.

 

a jeśli tak twierdzi to znaczy, że nadal ma mega zajawkę na tą furę. Ja kupowałem Rama by mieć jajca jak arbuzy, a k...tas rósł mi za każdym razem jak siadałem za jego kierownicą jak nos pinokio gdy kłamał. To było w 2008r.

 

No cóż. Każdy miał swoje powody i priorytety :-P :kasztan:

 

[ Dodano: 2012-12-17, 01:06 ]

Ram ma tylko ok 650kg ładowności. Można władować więcej, ale przekraczając dopuszczalną ładowność siedzi na odbojach. Jest bardzo miękki.

 

Zazwyczaj ładuję tonę paliwa, i wyjeżdżam z dziurawego placu, bez żadnego odboja. Chyba, ze na rzeczywiście fest dużej dziurze. Przy półtorej tony dalej nie siadł na gumach - niemniej jednak już było czuć granicę na mniejszych dziurach. Więc możliwości (nieoficjalne) ma całkiem niemałe.

 

Czyli jesteś w tej mniejszej grupie użytkowników tego forum, którzy nie patrzą na samochód tylko na tabele i instrukcje obsługi. Wyjdź przed blok i obejrzyj w takim razie coś ty najlepszego kupił. :kasztan: :f:

Dodge Ram 2500 Van 99' 318 cui

Link to comment
Share on other sites

 

Czyli jesteś w tej mniejszej grupie użytkowników tego forum, którzy nie patrzą na samochód tylko na tabele i instrukcje obsługi. Wyjdź przed blok i obejrzyj w takim razie coś ty najlepszego kupił. :kasztan: :f:

 

Jak tylko dojadę w pobliże jakiegoś bloku, to obiecuję porządnie się przyjrzeć :-P

Patrzę na samochód, przecież pisałem, że podoba mi się. Zarówno wizualnie, jak i konstrukcyjnie.

Patrzę również na dostępność dokumentacji, pozwala mi to zaoszczędzić krocie na serwisach i "szpecjalistach" :roll: .

Interesuje mnie również dostępność i ceny części (nowych) na wolnym rynku, z powodów j.w.

Nie ma samochodów doskonałych - gdyby takie istniały, to wszyscy by nimi jeździli :-P

Samochód to nie tylko koszty ponoszone na paliwo. To również inne wydatki (dużo wydatków), które zazwyczaj są pomijanie, wyprzedzone i zastąpione zwykle sakramentalnym "ile to pali" :->

Tu na forum zauważyłem tendencję - modną ostatnio, popularną społecznie, mianowicie mówi się: "zrobiłem" mając na myśli: "oddałem do serwisu, zleciłem specjaliście" :-P :mrgreen:

"Ptaki i zwierzaki pod drzewami stały,

jak do nich strzelano - umierały..."

 

"zrobiłem" != "zleciłem"

 

--

http://i190.photobucket.com/albums/z155/Madcatw/WhereIHideMostofMyMoney3.jpg

Link to comment
Share on other sites

  • 8 months later...

U mnie było trochę przez przypadek. Wożę coraz więcej narzędzi i materiałów, rodzinka 4-osobowa. Miałem Fiata Doblo 1,3MTJ. Ja wiozłem rowery a żona dzieci :). Myślałem o L200 albo Nissanie. Zadzwoniłem do kumpla, żeby coś mi o pickupach poopowiadał. No i po tygodniu rozmów kupiłem jego Ramika:). 5,7 HEMI Magnum 2004r, dobrze zagazowny. 20l na 100km, średnio. Japońce po 11-13 litów ropy, mniejsze, mniej wygodne i mniej zabiorą. Wożę do 1000kg i nie dobija. Owszem, uczę się gabarytu i tylnego napędu, szczególnie jak jest mokro:). Nie zapinam 4x4, może zimą. po 7 tygodniach nadal jestem szczeniacko zakochany w Ramiku i to uczucie kwitnie. Ostatnio zmieniałem klocki i olej z filtrami. Koszt jak w koreańcu z segmentu B.

aut Caesar, aut nihil

Link to comment
Share on other sites

[quote="maasser" to mam kutasa dluzszego conajmniej o 5 cali :mrgreen:

 

Łał,, to rozmiar auta wydłuża kutasa :) Kuźwa aż się boję bo na placu stoi zestaw 13,6 :) i chciałem się przejechać ale chyba zrezygnuję :) bo do chałupy się nie zmieszczę :)

A tak na poważnie to od nowości zjeździłem L200 i Navarę. Hiluxa, rangera i innych już nie chciałem próbować :) Elka miała skrzynię super select więc po czarnym nie było problemu z zapiętym przodem , jako balast woziłem zazwyczaj oponkę od naczepy ale gdzieś tam po cichutku narastała chęć aby w końcu kupić Rama lub F serie, sprzedałem wszystkie inne popierdułki, obecnie jeżdżę Herculesem ( baaaardzo porządny rower ) i zacząłem szukać

Link to comment
Share on other sites

  • 4 months later...
  • 5 weeks later...

U mnie były to przede wszystkim marzenia o amerykańcu... co za tym idzie o dużym silniku... z dźwiękiem... no i wyróżniającym się nadwoziu jak np pickupy.

Poza tym to pewnie ostatnie lata jazdy na tak dużych silnikach. Potem wejdą silniki z wytryskiem mocznika i napędzie na pędy mleczu. Oczywiście "oligarchowie" będą jeździć Dartz'ami benzynowymi V12 a tłuszcza Kalinami na mlecz.

 

Dlaczego Dodge Ram? Hmmm... analiza własnej osoby czasem może nas rozczarować więc tego nie robię :D

 

Pewnie Dodzia bo nie lubię:

- masowości i głównego nurtu (kojarzy mi się z owcami masowo walącymi łbami w niewłaściwe wyjście z zagrody),

- tandety za wielkie pieniądze (fura za 400tys zł, za którą nawet się nie obejrzysz podczas gdy właściciel salonu jeździ zupełnie inną marką)

 

Zawsze kierowały mną konkretne decyzje i rozwiązania.

Jak się wk..ię na coś to chwila z uślizgiem tyłu, piękny dźwięk i jakoś mi lepiej heheheh...

Dodzia to najlepsze auto do nauki jazdy... innych na drodze.

 

No i coś na temat większego fiuta... ludzie, którzy mówią, że takie auto to na powiększenie tego owego NIE MAJĄ POJĘCIA co to OHV, co to V8, co to Hemi... ba! co to suwy!

Nie wiedzą czym jest kunszt metalu, którego obróbka ściśle łączy się z wiedzą jaką zdobywał przez wieki człowiek - a metal ten odpowiednio obrobiony i połączony, przybrał formę dającą MOC i dźwięk.

To jest mechaniczna sztuka Panowie.

 

Według takich frajerów pod maską biegają chomiki w kółku i jak coś się zepsuje TO MA Z POWROTEM NATYCHMIAST DZIAŁAĆ!

Trzeba się takowych od razu pytać - "czy w takim razie kapitan statku zwija pytę na bęben od węża strażackiego"?.

 

:f:

 

Dodge wg mnie nie służy do przemieszczania się... tylko do jeżdżenia! :twisted:

 

A jak jedziemy w góry to 6 rowerów wchodzi bez rozkładania :)

http://www.pinkbike.com/video/348617/

Uwielbiam zapach napalmu o poranku...

Link to comment
Share on other sites

Super napisane! :)

Ja jednak mając doświadczenie jeżdżąc Skoda pickup, która jest małym finezyjnym pojazdem odczowam często brak szacunku i wręcz chamstwo... "mały to mu się wpier#$dole przed maskę. .."

A z kolei gdy jadę L200 który wygląda jak "Rambo" i ma stalowy zderzak, to sytuacja jest odwrotna. . Sporo kierowców "ucieka" mi z przed maski.

I wtedy właśnie towarzyszy nam to uczucie :) widać zazdrosne spojrzenia innych mężczyzn w ich "normalnych" autach.

Poprostu gdy masz Rama, F150, GMC, Chevy etc. I coś co nie wygląda standardowo jak w moim przypadku od razu jesteś kowbojem ;) nawet bez ranczo :)

www.natryskowe.com

European Size- Felicia Pickup

Azia Size- Mitsu L200

Full Size- odkładam do skarbonki :)

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.



×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.