Jump to content

Kassei

Klubowicz
  • Content Count

    373
  • Joined

  • Last visited

About Kassei

  • Rank
    Starszy klubowicz

Contact

  • AIM
    123456
  • Website URL
    http://www.www.ww

Profile Information

  • Location
    Cieszyn

Recent Profile Visitors

394 profile views
  1. Witam, myślę o sprzedaży mojego Rangera. Jest to moje ulubione auto więc przychodzi mi to z ciężkim sercem. Planuję kupić dużego pickupa superduty na kategorię "C" i trochę mi brakuje na ten zakup kasiorki. Przed koronawirusem plan był taki, że Ranger zostanie u mnie dożywotnio (m.in. jako pierwsze auto dla dzieciaków) ale miałem trochę w firmie przestoju i po prostu nie wyrobię finansowo z zakupem jeszcze jednego pickupa bez sprzedaży jakiegoś pojazdu. Ci co mnie tutaj znają wiedzą, że jestem uczciwy, więc piszę szczerze jak sytuacja wygląda. Co do samego auta to jest to wersja EDGE z 2001 roku. Silnik to V6 4.0 SOHC 207KM 323 Nm a skrzynia to 5R55E, czyli zestaw montowany m.in. w Fordzie Explorerze. Jednostka to nie jest ogólnie jakiś tytan wytrzymałości i ma swoje bolączki z czego najbardziej znany to dwa łańcuchy rozrządu zamontowane przeciwlegle co łączy się z wyjęciem silnika przy wymianie rozrządu, ale jeśli się o ten silnik dba i pilnuje się regularności serwisów to takie serducho potrafi naprawdę długo bić pod maską. Zresztą Ford jeszcze do niedawna montował te silniki w nowych pojazdach. Skrzynia automatyczna to jednostka Forda z rodziny C3 montowanej przed tą markę praktycznie od lat 70tych do niedawna. Model 5R55E jest skrzynią 5-biegową z overdrivem. Solidna prosta jednostka, bardzo tania w remoncie. Zarówno silnik jak i skrzynia były dostępne w europie i nie ma problemu z częściami do nich. Praktycznie nic nie trzeba ściągać z USA, wszystko jest dostępne od ręki. Kontynuując - jest to ogólnie bardzo udana seria Rangera. Ford klepał ją z małymi zmianami ponad dekadę, kiedy wszystkie inne pickupy u tego producenta mają zmianę modelową co 4 lata. Wersja którą posiadam to topowa wersja EDGE mająca maksymalne wyposażenie i seryjnie wyposażona w duże mosty 8.8 cala z przełożeniami 4.10 (tak - seryjnie jest 4.10 !!!) , które są oczywiście mostami L/S. Auto idzie w terenie jak wściekle, a na reduktorze to wjedzie dosłownie wszędzie. Ranger przy swojej masie ma bardo dużą ładowność - masa auta to 1400kg a ładowności to 900kg. Wartości podaję wg. papierów i homologiacji. Spokojnie udźwignie więcej. Świetna opcja jako baza na terenowego campera 4x4. Uciąg tego auta przy tych przełożeniach jest obłędny. Spokojnie potrafi targać w terenie przyczepę 3,5 tony z mini-koparką. Auto zrywne i wygodne. Najbardziej ze wszystkich amerykańców jakie miałem czuć w nim ducha tamtejszej motoryzacji, który niestety już powoli zanika. Aż by się chciało wskoczyć do lasu upolować jelenia i walnąć go na pakę Pojazd zarejestrowany na dwie osoby, ale z tyłu są dwa rozkładane fotele z pasami bezwładnościowymi biodrowymi i da się na nich jechać moim zdaniem bezpiecznie i dość wygodnie ponieważ są ustawione bokiem do kierunku jazdy. Auto jest z 2001 roku. Jestem 2 właścicielem w europie, a ogólnie to jeśli dobrze pamiętam jestem trzecim od momentu jego zakupu w USA w New Jersey. Przebieg to około 177.000 mil i jest to przebieg prawdziwy. Mam go w posiadaniu 3 albo 4 lata. Przez ten czas sporo przy nim zrobiłem na niczym nie oszczędzając. Jest zrobiony rozrząd, jest nowy wydech z nierdzewki Magnaflow'a, jest nowy skraplacz i kompresor klimatyzacji, jest nowa nagrzewnica, są nowe amortyzatory, powymieniane gałki itp. itd. Auto zalane markowymi olejami premium firmy ROYAL PURPLE, które stosuję od lat w każdym moim aucie. Wymiany co 10.000 km w silniku , skrzyni i reduktorze. W mostach co 20.000km. Jest założona instalacja gazowa AC ZENITH, która jest dobrze dobrana i wyregulowana - działa totalnie bezproblemowo i nigdy nie miałem z nią żadnych przygód. Blacharsko jak na 2001 rok produkcji jest bardzo dobrze. Zaznaczam, że nie jest idealnie bo to jest 19-letni pojazd ! Na pewno warto by było zrobić przegląd nadwozia i porobić gdzieniegdzie zaprawki, ale nie jest tak, że gdzieś wychodzi ruda. Są 2-3 wgniotki na pace. Wnętrze śmiem powiedzieć, że jest w stanie idealnym. Jeśli ktoś jest zainteresowany, albo ma jakieś pytania to proszę o kontakt w tym temacie. Auta jeszcze nigdzie nie wystawiałem. Samo ogłoszenie na forum to jest dzisiejszy spontan - co zresztą widać po nieumytym aucie Cena jaka mnie interesuje to 30.000 zł. Oczywiście wszystko do dogadania. Numer VIN to : 1FTZR15E11TA36013 W tle na zdjęciach widać F150tkę. Jestem w stanie także rozważyć jej sprzedaż przy dobrej ofercie. Auto u mnie hmmm 7 lat ? Rok 2007, silnik 5.4 Triton, topowa wersja King Ranch, przebieg około 180.000 kilometrów. Pickup całościowo pokryty powłoką LINEX. Fotki Rangera: https://photos.app.goo.gl/n46a4yMpg4JU5L8V6
  2. Znajomy ma podobne auto. Podana w ogłoszeniu moc to chyba raczej pobożne życzenie sprzedającego. Sama jednostka to totalny wół roboczy. Silnik praktycznie przemysłowy bardziej do ciężarówki niż pickupa. Silnik bardzo bardzo bardzo trwały jak był zadbany. Najlepiej wymieniać olej i filtry co 5-7 tys KM a wchodzi go tam 20-parę litrów więc nie jest tanio. Jednostka natomiast w remoncie niesamowicie kosztowna, porównywanie tego z kosztem remontu benzynowej V8mki mija się z celem.
  3. Ja mam Rangera z 2001roku w wersji EDGE z dłuższą kabiną. Bardzo fajne autko. Zanim kupiłem mojego to próbowałem paru innych egzemplarzy. Silnik 2.3 chyba tylko i wyłącznie dla małego spalania szczególnie, że większość aut z tym silnikiem jest 2X4 (jeśli w ogóle 4x4 występowało) i z manualną skrzynią biegów. Niby jeździ się dobrze ale odczucia podobne jak w polonezie trucku 1.6 😉 Silnika 2.5 OHC nie znam ale opinie ma raczej średniawe. Silnik 3.0 pomimo tego, że ma zasłużoną opinię pancernego to niesamowity muł - odradzam. Nie wiem jakim cudem ta jednostka była montowana aż do końca lat dwutysięcznych. Pozostaje 4.0 OHV (do 2000 roku) oraz 4.0 SOHC (od 2001 roku). Pierwszy jest najlepszym wyborem dla modeli do 2000 roku a drugi dla aut od 2001 roku. Oby dwa silniki występowały m.in. w Fordze Explorer z tamtych lat, który był sprzedawany w europie więc jest duża podaż zarówno części jak i samych silników. Znam lepiej 4.0 SOHC więc skupię się na nim. Dobry silnik ale ma jedną wadę - rozrząd a dokładnie ślizgi łańcuchów są gównolitu, same łańcuchy też słabawe. Trzeba bardzo pilnować szybkiej wymiany jak tylko da o sobie znać akustycznie. Sama wymiana też nie jest prosta bo jedna strona tej V6-ki ma rozrząd od przodu silnika (wyjęcie chłodnicy) a druga strona od tyłu, czyli od ściany grodziowej (wyjęcie silnika). Wymienia się oczywiście komplet czyli trzeba wyjąć silnik. Poza tym silnik żwawy, dobrze dobrany do tego auta, dobrze chodzi na gazie. Występuje w komplecie z 5 biegową skrzynią 5R55E również znaną z Explorera (i masy innych aut). Serwis i naprawa niedroga. Ogarnie ją w Polsce każdy mechanik od automatów. Masa używek na rynku. Podsumowując Ranger USA z tamtych lat to bardzo fajny pickup. Powiem szczerze, że bardziej lubię jeździć nim, niż moim F150. Ranger to taki mały "popierdalacz" wszędzie się zmieści bo mniejszy od eFki, szybki bo 4.0 przy tak małej masie robi robotę, przyczepę pociągnie dwa-trzy razy cięższą od siebie, załadować też można sporo na pakę. Niektóre wersje - jak na przykład EDGE (którą posiadam) albo FX4 mają przełożenia w mostach 4.11 więc spokojnie można wrzucić nawet 35 cali koła (ja mam 33 cale) . W terenie bez blokad (jedynie LSD w tylnym moście) lepiej to robi niż niejeden liftowany JEEP i wiem co mówię bo miałem WJta z profesjonalnym liftem 5cali 😛
  4. Sprowadzał ktoś ostatnio jakiś pojazd ? Tak się sam przymierzam ale nie wiem jak się za to zabrać, więc chętnie bym podpytał 🙂
  5. Ja pomykam na AT-kach (całoroczne z lamelkami) już sporo lat i nigdy nie miałem problemów. Uważam, że do pickupa to chyba najlepsze rozwiązanie. Co do elektroniki to spróbuj zadzwonić do MPG z Żor. Nie gwarantuję, że się podejmą, ale widziałem u nich sporo nowych amerykańców więc może się podejmą. Przeróbka z 4x4 sztywnego na 4x4 auto jest finansowo nieuzasadniona więc lepiej zmienić auto. W Twoim przypadku na zapiętym 4x4 nie można jeździć po asfalcie. Można po asfalcie w jednym przypadku - jak jest ślisko (mokry, oblodzony), poza tym po drogach szutrowych, zaśnieżonych itd. Prędkość w poprzednich generacjach była zalecana do 60km/h ale spokojnie 80-90 nawet można było jechać. Jak jest w tej najnowszej generacji to już musisz przeczytać w instrukcji. ps. jaki silniczek masz ?
  6. Ja to kiedyś kupiłem w JULI za niecałe 150zł na wyprzedaży. Używałem to raz jak wywoziłem jakieś śmieci. Ogólnie to mało przydatne moim zdaniem choć wydawało by się inaczej. Moooże jak ktoś wozi wszystko tylko i wyłącznie pickupem. Jakieś materiały sypkie to składy mają najczęściej i tak z dostawą w cenie. Dużo na pickupa się też nie załaduje. Taki bajer jak hdsy ręczne montowane na hak. Na filmikach wygląda zajebiście ale jak przyjdzie co to czego to człowiek dochodzi do wniosku, że jest to mało przydatne do prawdziwej pracy.
  7. Wojtku daj mi numer do siebie 🙂 Miałem a gdzieś zapodziałem 😡
  8. Z tego co kojarzę to z tej generacji co miałeś to pojedyncza kabina z krótką paką i benzynową V8 waży nieco poniżej 3500kg ale też bez szału.
  9. Przerabiałem ostatnio temat pod kątem podwozia na kampera wyprawowego. Podejrzewam, że się nie zmieścisz wagowo w tych 3,5 tony (jeśli duża kabina i max paka) nie mówiąc już o jakiejś ładowności.
  10. No tak, ale kamper to spory wydatek jeśli nie chce się jeździć zabytkiem. Ma duże ograniczenia i to ogólnie zamrożona kasa - jedzie się tym raz, może dwa, rzadziej trzy razy w doku. Kontener można zrzucić i auto jest używane do czegoś innego. Szkoda, że nie zrobiłem zdjęć tego auta co spotkałem na kampie pod Paryżem. Zamieniłem dwa słowa, rzuciłem okiem ale nie chciałem być nachalny. Zwykła chłodnia z zewnątrz a wewnątrz wypasione mieszkanie. Okno mieli tylko jedno pewnie z łazienki. Ja bym robił tylko sufitowe aby się w ogóle w oczy to nie rzucało. Moim zdaniem jest to ciekawe rozwiązanie, szczególnie, że izoterma używana (zabudowa) w dobrym stanie to 2-3k.
  11. Niekoniecznie. Ludzie własnoręcznie budują takie kampery i wyprawówki, że szczena opada. W dzisiejszych czasach wszystko jest dostępne. Są poradniki, jest się na czym wzorować. Ja sobie zrobiłem (co prawda prostą) zabudowę do T4 i zawsze spotykałem bardzo pozytywne reakcje niezależnie od kraju. Rozumiem jednak, że może to różnie wyglądać bo niektórzy podchodzą do sprawy bardzo budżetowo lub/i maja dwie lewe ręce. Dobrze wykonany i - co najważniejsze - dobrze przemyślany kamper selfmade nie odstaje dużo pod względem funkcjonalności od fabrycznej zabudowy i ma nad nią dużą przewagę - oryginalność i przytulność :) Tak z innej beczki. Przeczytałem dzisiaj wszystkie internety i zacząłem się zastanawiać nad Transitem 4x4 Doka w sumie jedyną alternatywą dla Sprintera 4x4 i T4 Doka Syncro. Transit nie ma za dobrych opinii ale ma najlepszy stosunek cena/rocznik, a ładowność ma do 1,5 tony na "B". T4 ma słabą ładowność i będzie na bank zgnite i jednak wiekowe, a najmocniejszy silnik montowany w syncro to był 2.5TDI ACV 102KM a każde zwiększanie mocy nadwyręża ten napęd który był projektowany z myślą o słabym 2,4D . Sprinter 4x4 jest drogi, silnik ma mocniejszy bo 130 (pompa) lub 160KM (cr) ale też by to było wiekowe już auto, a w podobnych (albo niedużo większych) pieniądzach można znaleźć Transita 4x4 z 2011 roku
  12. Nadstawki mają tragiczny układ wewnątrz i też wcale nie są lekkie. Myślałem o jakimś europejskim aucie ale nie mam pomysłu co by to mogło być aby w miarę wygodnie się podróżowało. Zamysł jest taki, że pojazd ma być częścią wymienną.
  13. No to kiepsko :) To chłopaki doradźcie mi jednej kwestii. Na tą chwilę bujam się na wakacje T4 Multivanem. Trochę nocujemy mieszkaniach/hotelach , dużo na kampingach i sporo na dziko w jakiś fajnych miejscówkach.Taka forma podróżowania bardzo nam odpowiada. Trochę jednak się robi nam ciasno - córa rośnie jak na drożdżach, mi rośnie mięsień piwny, myślimy o kolejnym dzieciaku. Najrozsądniejszy byłby kamper ale tego chcemy uniknąć. Przyczepa też odpada. W tym roku widziałem fajne rozwiązanie. Doka + zabudowa chłodnicza przerobione na kampera. Pomyślałem, że zrobiłbym chętnie coś takiego na pickupie ze względu na wygodę oraz 4x4. Przeglądam katalogi i F150 2004-2007 5.4 V8 4x4 supercab (1,5 kabiny) z pąka 8ft (2,5m) ma około 1100kg ładowności. Teraz się zastanawiam: 1. Ile może ważyć kontener izotermy 3x2x2 ? 2. Ile może ważyć oryginalna paka którą bym zrzucił - ile kg można urwać z masy pojazdu. 3. Czy czasem konkurencja Forda nie ma pickupa z lepszą ładownością albo poprzednie/nowsze generacje F150? 4. Czy w ogóle jest szansa się zmieścić z tym wszystkim w 3,5t?
  14. Temat stary jak o forum :) Ile można maksymalnie uzyskać ładowność w pickupie SuperDuty rejestrując go w Polsce na kategorię "B" ? Wiem, że wg. homologacji każdy F250-450 powinien być rejestrowany na "C" ale jednak sporo jeździ jako DMC 3,5t. Ciekaw jestem ile mają w papierach ładowności. Orientuje się ktoś ?
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.